„Die Zeit”: w Świnoujściu ma powstać port kontenerowy, mieszkańcy niemieckiej części Uznamu chcą temu zapobiec

pixabay.com

W Świnoujściu ma powstać port kontenerowy o gigantycznej skali. Mieszkańcy miejscowości po niemieckiej stronie wyspy Uznam chcą zapobiec jego budowie. Projekt wystawia na próbę stosunki polsko-niemieckie – pisze tygodnik „Die Zeit”.

Zaledwie osiem kilometrów w linii prostej od uzdrowiska Ahlbeck ma powstać port kontenerowy o gigantycznej skali. Zbudowany zgodnie z planem, byłby jednym z największych na Morzu Bałtyckim o przepustowości dwóch milionów standardowych kontenerów rocznie. Dla porównania w Hamburgu jest ich prawie dziewięć milionów.

„Uznam postrzega siebie jako oddalony wakacyjny raj” – pisze „Zeit”. Burmistrzowie z wyspy chcą zapobiec budowie. „Jedynym problemem jest to, że praktycznie nie mogą nic z tym zrobić. Port ma powstać w Świnoujściu. Miasto znajduje się również na Uznamie, ale nie po niemieckiej stronie wyspy, tylko po polskiej. A rząd w Warszawie nie wydaje się być zbytnio zainteresowany opinią Niemców na temat swoich planów”.

Kiedy plany portu stały się znane, w 2018 roku, początkowo tylko grupa lokalnych mieszkańców zajmowała się się sprawą. Większość z nich to emeryci, zorganizowani w inicjatywie obywatelskiej o nazwie „Lebensraum Vorpommern”. „Żmudnie badali polskie plany budowy, zebrali tysiące podpisów, wstrząsnęli burmistrzem, także rządem landu – i zdobyli dwóch europosłów jako zwolenników”.

Europosłowie „zlecili wykonanie ekspertyzy na temat możliwych skutków funkcjonowania portu. Od północy, według raportu, wzdłuż sąsiedniej wyspy Rugii, ruch statków mógłby wzrosnąć o 50 procent. Port ma powstać częściowo w rezerwacie przyrody (…). Trudno sobie wyobrazić, jak taka budowa może mieć +minimalny wpływ na środowisko+, jak stwierdziło zapytane polskie Ministerstwo Infrastruktury” – pisze „Zeit”.

W międzyczasie rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego zwrócił się więc do Polski o włączenie do procedury zatwierdzania. Jest to obowiązkowe zgodnie z traktatami międzynarodowymi i dyrektywami UE. „Nie było jednak odpowiedzi na pismo wysłane pod koniec lutego” – informuje tygodnik.

„Spór z Polską pojawiłby się w nieodpowiednim momencie” – zauważa 'Zeit”. Po latach oszukiwania sąsiedniego kraju swoją polityką wobec Rosji i poparciem dla gazociągu Nord Stream 2, premier Manuela Schwesig próbuje teraz ograniczyć szkody. I rozszerzyć stosunki gospodarcze ze wschodnim sąsiadem”.

Niemiecka część Uznamu „jest już bardzo różna od polskiej” – pisze gazeta. W Ahlbecku, Heringsdorfie i Bansin „w centrum uwagi znajdują się wczasowicze szukający ciszy, spokoju, naturalnych wydm i uroku starych willi”. W Świnoujściu kompleksy hotelowe „wyrastają ponad korony drzew, wzdłuż promenady migają budki z fast-foodami i centra handlowe. W nocy dudnią dyskoteki na plaży”.

Janusz Żmurkiewicz, który już sześć razy był wybierany na prezydenta Świnoujścia, na pytania „Die Zeit” „w kilku mailach nakreśla swoją wizję miasta. Przemysł i turystyka powinny rozwijać się w równym stopniu. Chce, by port stawał się +coraz większy+. Gospodarka morska już teraz stanowi najważniejszą część dochodów podatkowych. I chce ją jeszcze bardziej zwiększyć”.

Obawy Niemców nie są nowe, pisze Żmurkiewicz; podobna krytyka pojawiała się już przy budowie terminalu LNG. Ale: „Nie miało to żadnego wpływu na liczbę odwiedzających, mimo że teraz lądują tu ogromne statki z gazem”.

„Niemcy – daje nam między wierszami znać burmistrz – zawsze narzekają” – pisze „Zeit”.

Ani spółka portowa, ani miasto Świnoujście nie chcą odpowiadać na pytania, kiedy rozpocznie się budowa i jak duży będzie naprawdę port.

Warszawskie Ministerstwo Infrastruktury twierdzi, że bardzo poważnie traktuje „aspekt środowiskowy” portu kontenerowego i przygotowuje odpowiedni przegląd. Czy Meklemburgia-Pomorze Przednie będzie zaangażowana? Rzecznik ministerstwa nie odpowiedział na to pytanie.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj