„Gazeta Lubuska”: Cała rzesza polityków i działaczy PO w marszałkowskiej administracji

foto: Kancelaria Premiera

„Tłuste koty” Lubuskiego. Cała rzesza polityków i działaczy opozycji w marszałkowskiej administracji i samorządowych spółkach. Nie brakuje też najbliższych marszałek Elżbiety Polak oraz innych ważnych polityków – napisała w poniedziałek „Gazeta Lubuska”.

Artykuł znalazł się na kilku stronach papierowego wydania tego największego w woj. lubuskim dziennika oraz na jego stronie internetowej. Jego autor pisze, że po utracie władzy w kraju, samorząd województwa stał się cennym łupem dla polityków partii opozycyjnych w Lubuskiem.

„Taki obraz wyłania się również z przygotowanej przez GL listy pt. +Lubuski układ zamknięty+. Są na niej byli posłowie, radni wojewódzcy i miejscy, działacze partyjni oraz niektórzy członkowie ich rodzin. Gołym okiem widać, że polityków rządzącej w regionie koalicji, żaden z dotychczasowych kryzysów nie dotyczy” – czytamy w artykule.

Autor ocenił, że przez lata marszałkowska administracja puchła jak na drożdżach, a w Lubuskiem trwa bezpardonowe zawłaszczanie samorządu przez polityków, którzy tworzą regionalny układ zamknięty. Taki, do którego przepustkę można otrzymać tylko dzięki polityce.

„Po utracie władzy w kraju, samorząd województwa stał się cennym łupem dla polityków partii opozycyjnych w Lubuskiem. Dla Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Nowej Lewicy. Bez tych etatów w Urzędzie Marszałkowskim i podległych mu jednostkach, ciężko byłoby utrzymać stan liczebny w tych partiach” – ocenia „GL”.

„GL” wskazuje, że na stronach Urzędu Marszałkowskiego można przeczytać, że jego struktura składa się z 15 departamentów. Do tego należy doliczyć gabinet zarządu i sześć biur m.in. Spraw Zagranicznych, Lubuskiego Centrum Informacji, Projektów Własnych i Społeczeństwa Informacyjnego. Każda z tych komórek zarządzana jest przez dyrektora, a ci posiadają swoich zastępców. Razem z Sekretarzem i Skarbnikiem to 56 osób. W niektórych komórkach dyrektor zarządza 4-5 urzędnikami.

Kilka lat temu Portal Samorządowy wyliczył, że koszt utrzymania lubuskiego Urzędu Marszałkowskiego jest najwyższy spośród wszystkich 16 województw. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Symbolem rozrostu lubuskiej administracji są plany budowy nowej siedziby urzędu. Marszałek Polak chce na ten cel przeznaczyć blisko 100 milionów złotych – napisano w publikacji.

„Atrakcyjnych stanowisk jest oczywiście mniej niż chętnych do ich objęcia. Jeden z platformerskich rozmówców +GL+, odpowiadający w partii za kwestie rozprowadzania poszczególnych kandydatów, skarży się nieoficjalnie, że chętnych do bycia dyrektorami, prezesami lub członkami rad nadzorczych spółek jest tak wielu, że trzeba się dogadywać z samorządami” – czytamy w artykule.

„GL” opublikowała w swoim papierowym wydaniu listę 85 osób – członków partii i organizacji tworzących koalicję w Lubuskiem oraz osób powiązanych z nimi, które pełnią funkcje publiczne w województwie czy dorabiają w innych samorządach. Kilka przykładów z listy znalazło się także wersji internetowej dziennika.

Na liście przy wielu nazwiskach podano dochody z działalności publicznej w ostatnich czterech latach wynikające ze składanych przez te osoby oświadczeń majątkowych.

„Nasza lista nie jest cenzurką kompetencji, ani moralności. Bardziej ilustracją tego, że układ jest pojemny, domknięty i zorientowany na swoich. Nie ma w tym niczego niezgodnego z prawem, ale nie każdemu pewne rzeczy przychodzą z łatwością, mimo podobnych predyspozycji oraz kompetencji” – zaznaczyła „GL”.(PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj