Opozycjonista Nawalny: w więzieniu chcą mnie złamać, zmuszając do mieszkania w jednej celi z bezdomnym

Jeśli nie da się kogoś złamać w więzieniu biciem, ponieważ obowiązuje wobec niego zakaz stosowania przemocy, a także ciągłym wrzucaniem do karceru, to można go jeszcze zmusić do mieszkania w jednej celi z bezdomnym; to właśnie stało się moim udziałem – napisał w poniedziałek na Telegramie uwięziony rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny.

„W więziennym żargonie nazywają kogoś takiego +diabłem+, ale my nazwiemy go poprawnie – jest to osadzony (cierpiący na) ogromne problemy z higieną osobistą. Jeśli mieszka się w celi i ma się drugiego człowieka na wyciągnięcie ręki przez 24 godziny na dobę, a do tego obaj (skazani) znajdują się metr-dwa od toalety, czyli dziury w podłodze, to przestrzeganie higieny (staje się) wówczas absolutnie kluczowe. Problematyczny w tym względzie więzień momentalnie uczyni wasze życie nieznośnym” – podkreślił Nawalny (https://t.me/navalny/3324).

Jak dodał, skargi adresowane do administracji kolonii karnej nie przynoszą rezultatu, ponieważ komendantura oświadcza z „uśmiechem na ustach”, że „wszystko jest zgodne z prawem”. Opozycjonista wyraził przypuszczenie, że celem więziennych władz było, prawdopodobnie, zmuszenie go do uderzenia „chorego, kulawego wieloletniego alkoholika”, co skutkowałoby kolejnym wyrokiem skazującym.

„Osobno rozwściecza mnie instrumentalizacja drugiego człowieka – robienie z niego narzędzia nacisku. Podrzucono mu ostrze, żeby administracja (kolonii karnej) miała pretekst do wrzucenia go do mojej celi” – napisał Nawalny o swoim nowym współlokatorze.

Polityk oznajmił, że przy pomocy „gróźb, krzyków i apelowania do sumienia” skłonił w końcu więźnia do dbania o choćby podstawową higienę osobistą. „Czuję się jak dziwaczny wychowawca w przedszkolu, do którego zamiast dzieci (uczęszczają) bezdomni mieszkający przy rurach ciepłowniczych. No ale cóż mogę powiedzieć? Pedagogika nie jest prostą nauką. Ważne, że działa” – ocenił opozycjonista.

Aleksiej Nawalny został aresztowany w styczniu 2021 roku, po powrocie do Rosji z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia. Zdaniem Nawalnego zamach na jego życie został zorganizowany przez rosyjskie służby specjalne.

W lutym 2021 roku sąd odwiesił wobec opozycjonisty dawny wyrok więzienia za rzekome defraudacje finansowe. W marcu 2022 roku Nawalny usłyszał kolejny wyrok – dziewięć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze na podstawie oskarżeń o defraudację i obrazę sądu. 31 maja polityk został oskarżony w następnej sprawie, dotyczącej „tworzenia organizacji ekstremistycznej”, natomiast w październiku do listy zarzutów dodano m.in. „promowanie terroryzmu” i „rehabilitację nazizmu”. W ocenie prawników Nawalnego opozycjoniście może grozić nawet do 30 lat więzienia. (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj