W śledztwie ws. masowego śnięcia ryb i zanieczyszczenia Odry przesłuchano 400 świadków

MP Odra

Ponad 400 świadków przesłuchano do tej pory w prowadzonym od sierpnia przez wrocławską prokuraturę śledztwie ws. masowego śnięcia ryb i zanieczyszczenia Odry. Według informacji PAP do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów w tym postępowaniu.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Anna Placzek-Grzelak przekazała PAP, że akta postępowania ws. masowego śnięcia ryb i zanieczyszczenia Odry liczą już 156 tomów. „Przesłuchano ponad 400 świadków, zgromadzono obszerną dokumentację pochodzącą od różnych służb, inspekcji i innych podmiotów, zlecono kilkadziesiąt specjalistycznych ekspertyz w tym m.in. z zakresu toksykologii, ochrony środowiska i gospodarki odpadami” – powiedziała prokurator. Śledczy do tej pory nikomu nie postawili zarzutów w tym postepowaniu.

 

Prokurator dodała, że nad sprawą pracuje zespół prokuratorów. „Śledczy zajmują się wszystkim czynnikami, które mogły doprowadzić do zanieczyszczenia Odry, jak też działalnością organów administracji i ich reakcją w sytuacji kryzysowej” – podkreśliła rzeczniczka wrocławskiej prokuratury.

 

Placzek-Grzelak uściśliła, że badanych jest kilka hipotez dotyczących przyczyn zanieczyszczenia rzeki. „Ich weryfikacja, a co za tym idzie udzielanie szerszych informacji, będzie możliwe dopiero po wykonaniu wszystkich zaplanowanych czynności i uzyskaniu wszystkich opinii biegłych” – powiedziała prokurator.

 

Od końca lipca tego roku obserwowany był pomór ryb w Odrze. Zakaz wstępu do rzeki został wprowadzony w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim.

 

W sierpniu naukowcy stwierdzili obecność w Odrze mikroglonów Prymnesium parvum, tzw. złotych alg. To rzadko występujące mikroskopijne glony, które na ogół żyją w wodach przybrzeżnych morskich, ale adaptują się do warunków panujących w rzekach. Występują zwłaszcza na terenach przemysłowych, gdzie jest zwiększone zasolenie oraz w stawach hodowlanych i innych płytkich zbiornikach wodnych. Ich zakwit może spowodować pojawienie się toksyn zabójczych dla ryb i małży.

 

Pod koniec września Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski informował, że dotychczas przeprowadzone kontrole nie wykazały nieprawidłowości dot. zrzutów ścieków do Odry. Tłumaczył, że śnięcia ryb występowały odcinkowo a nie ciągle, co przeczy teorii zatrucia rzeki jakąś substancją.(PAP)

 

autor: Piotr Doczekalski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj