Ekspertka: Szampana można pić do serów, mięsa, ryb, a nawet frytek i hamburgerów

Szampan się bardzo zdemokratyzował. Obecnie można go pić do serów, mięsa, ryb, a nawet frytek i hamburgerów. Francuzi piją szampana nie tylko na Sylwestra, ale również w Wigilię i przy każdej możliwej okazji – mówi PAP Anna Meteyer, która wraz z mężem prowadzi w Szampanii rodzinną winnicę produkującą szampana.

„Jeszcze kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat temu szampana piło się we Francji na specjalne okazje w bogatych domach. Obecnie szampan się zdemokratyzował i pijemy go przy każdej możliwej okazji i do dowolnych potraw, a nie jak nakazywała tradycja, jako aperitif czy na zakończenie wieczoru do cygara” – mówi Anna Meteyer, Polka, która 20 lat temu przyjechała do Szampanii.

„Przyzwoitego szampana można we Francji kupić już za 20-30 euro za butelkę, choć ich ceny są praktycznie nieograniczone, dyktowane rocznikami, rzadkością oraz polityką marketingową domów szampana, co winduje ceny nawet do 10 tys. euro za butelkę. Najdroższe szampany dochodzą nawet do 1,5 mln euro za butelkę, jeśli wymienimy np. szampana Gout de Diamants z kapslem z 18-karatowego złota z diamentem” – wyjaśnia Polka.

„Lokomotywami Szampanii, czyli najbardziej znanymi markami są Moët et Chandon (każdemu znany jest szampan Dom Perignon, nazwany na cześć benedyktyna, intendenta w klasztorze Hautvillers ), Krug, Veuve Clicquot czy Vranken/Pommery. Ci giganci angażują do swoich reklam Jamesa Bonda (Champagne Bollinger ) czy inne gwiazdy kina i estrady, co odzwierciedla się potem w cenach ich produktów” – tłumaczy ekspertka.

„Najważniejsze w szampanie są bąbelki oraz szczepy winogron, z których powstał. Wyróżniamy szczepy: chardonnay, z którego powstaje szampan mineralny z małymi bąbelkami, pinot noir, które dodaje ciała, struktury i charakteru oraz meunier, który nadaje szampanom owocowego smaku” – wyjaśnia Meteyer.

„Tradycyjnie szampany były assemblażami (mieszankami) z wyjątkiem Blanc de Blancs (100 proc. chardonnay). Dzisiejsza moda to szampany monoszczepowe, tj. 100 proc. meunier i 100 proc. pinot noir, który istnieje stosunkowo od niedawna” – dodaje kobieta.

„Tajemnicą bąbelków bardzo często jest kieliszek, w którym podajemy szampana. Kiedyś obowiązywały inne reguły; podawano szampana w szerokich czarach, potem przyszła moda na kieliszki- tulipany, wąskie i długie, a obecnie serwuje się szampana w kieliszkach podobnych do kieliszków do czerwonego wina, pod warunkiem, że szkło jest bardzo cienkie” – tłumaczy Meteyer.

Ekspertka odradza mycie kieliszków do szampana w zmywarce z powodu nalotu chemicznego, który pozostaje na szkle, i który przeszkodzi w formowaniu się łańcuszka bąbelków, bo tak naprawdę to mikrozanieczyszczenia pozwalają na uwolnienie się bąbelków. W formowaniu bąbelków pomagają również zarysowania na wewnętrznej stronie kieliszka. Zdarza się, że czasem celowo umieszcza się tam mały krzyżyk, aby zwiększyć musowanie trunku.

„Szampan leżakuje minimum 15 miesięcy w butelkach ułożonych horyzontalnie, gdzie dochodzi do wtórnej fermentacji. Bąbelki zawdzięcza natomiast drożdżom, które w trakcie wtórnej fermentacji zamieniają cukier na dwutlenek węgla. Pierwsza fermentacja zachodzi w kadziach po zbiorze winogron, które wykonujemy w Szampanii wyłącznie ręcznie, w przeciwieństwie do innych regionów, które mogą je wykonywać mechanicznie. Chodzi o to, aby nie naruszyć skórki winogrona i nie zabrudzić soku ze szczepów pinot noir oraz meunier, które są ciemne” – wyjaśnia ekspertka.

„Szampany niezależnych winiarzy są niszowe. Każdy winiarz ma swój indywidualny styl! Szampany dużych firm są techniczne i “szablonowe”; co jest być może ich zaletą, bo mogą się podobać równocześnie klientom w supermarkecie, w dyskotece czy w restauracji” – wskazuje ekspertka.

„Przy wyborze szampana klient sugeruje się etykietą lub szuka swojej +perełki+ wśród szampanów niezależnych winiarzy. Szef piwnic w dużych firmach szuka perfekcji, a winiarz robi tak, jak +czuje+ i jak mu podpowiada serce i terroir (tł. splot warunków geologicznych i klimatycznych)” – dodaje Meteyer.

„W winnicy praca jest cały rok, nie tylko podczas zbiorów, które odbywają się w ciągu 1 tygodnia pomiędzy końcem sierpnia i październikiem w zależności od roku i pogody. Potem są kolejne prace w winnicy oraz następuje winifikacja i komercjalizacja produktu” – wyjaśnia ekspertka.

„Mój mąż produkuje szampana tak, jak robił to jego pradziadek” – podkreśla producentka, dodając, że klientami winnicy są m.in. rodzina królowej Belgii czy Pałac Elizejski po tym, jak rodzinna firma otrzymała nagrodę Unesco kilka lat temu za cykl produkcyjny i walory szampana.

Szampania to prawie 30 tys. ha winnic najbardziej wysuniętych na północ Francji, już 100 km na wschód od Paryża. Swoje bogactwo zawdzięczają rozdrobnieniu, każda wieś stanowi osobne cru ( 307 crus AOC) i produkuje lokalną odmianę szampana, dzięki niewielkim różnicom terenu, mikroklimatom, a przede wszystkim savoir-faire licznych winiarzy. Historyczna i geograficzna Szampania różni się od obecnego podziału administracyjnego Francji.

Obecność dużych firm w Epernay lub Reims powoduje, że większość konsumentów utożsamia Szampanie wyłącznie z departamentem Marny. Najlepszym przykładem jest Champagne Meteyer, który istnieje od 1860 r., a obecnie jest podpięty pod administracyjny region Hauts-de-France. 10 proc. produkcji światowej szampanowi pochodzi z tego departamentu, który posiada 3 tys. ha winnic.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj