Pobili się o względy koleżanki i skończyli w policyjnej celi

Dzierżoniowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o bójce dwóch mężczyzn. Rywalizujący o względy koleżanki mieszkańcy Dzierżoniowa poróżnili się i zaczęli bić. Kiedy na miejscu pojawili się policjanci złagodzili konflikt i ustalili, że obaj krewcy awanturnicy byli poszukiwani przez wymiar sprawiedliwości do odbycia zasądzonych wcześniej kar pozbawienia wolności. 19-latka ze spaceru musiał wrócić sama, bo jej adoratorzy zostali zatrzymani w policyjnej celi.

W minioną sobotę około 20:30 policjant pełniący służbę na stanowisku dowodzenia w Dzierżoniowie otrzymał zgłoszenie informujące o dwóch bijących się mężczyznach w miejscu ogólnodostępnym na terenie miasta. Natychmiast skierowani tam zostali patrolujący obszar Dzierżoniowa funkcjonariusze. Kiedy dotarli na miejsce zastali dwóch mężczyzn, którzy przerwali awanturę między sobą oraz leżącą na ziemi kobietę.

Podjęte niezwłocznie czynności pozwoliły ustalić przebieg zdarzenia. Okazało się bowiem, że 19-latka przechadzała się z dwójką znajomych w wieku 21 i 24 lat. W pewnym momencie młodzi mężczyźni poróżnili się w sprawach „sercowych” i zaczęli się szarpań i bić. Chcąca ich rozdzielić kobieta niestety w ferworze awantury została uderzona, w wyniku czego upadła. Świadek zdarzenia szybko zawiadomił służby, więc tuż za policjantami na miejscu pojawił się zespół ratownictwa medycznego. Wykonane w karetce badanie nie wykazało u nastolatki poważnych obrażeń wymagających hospitalizacji.

W tym samym czasie funkcjonariusze uspokoili krewkich awanturników, a następnie sprawdzili ich dane osobowe w policyjnej bazie danych. Wyniki były zaskakujące, bowiem okazało się, że obaj młodzi mężczyźni byli poszukiwani przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kar pozbawienia wolności. Pewnie dlatego, młodszy z awanturników początkowo podawał niewłaściwe dane osobowe. Za wprowadzenie w błąd funkcjonariusza otrzymał mandat karny w wysokości 500 złotych.

24-latek i jego o 3 lata młodszy konkurent trafili do policyjnej celi, a 19-latka ze spaceru wróciła już sama.

asp. Aleksandra Pieprzycka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj