Media: zmiana na stanowisku dowodzącego rosyjskim wojskiem na Ukrainie pokazuje, że sprawy nie idą po myśli Putina

wputin.jpg

Nominacja gen. Walerija Gierasimowa na stanowisku dowodzącego rosyjskim wojskiem na Ukrainie może być postrzegana jako akt desperacji i pokazuje, że sprawy nie idą po myśli Putina – napisał w piątek thenationalnews.com, portal informacyjny z siedzibą w Londynie.

Mianowanie gen. Gierasimowa, uważanego za najlepszego rosyjskiego generała na dowódcę wojsk na Ukrainie, sygnalizuje zamiar Moskwy do rozpoczęcia nowej dużej ofensywy – powiedzieli portalowi wojskowi analitycy.

Kreml jest w bardzo złej sytuacji – wycofanie się nie wchodzi w rachubę, podobnie jak użycie broni jądrowej. Jedynym wyjściem z sytuacji jest tchnięcie nowych sił w wojsko, które może pokonać sprawną ukraińską armię – podkreślono.

Gierasimowa uważa się za politycznie bystrego – nie przetrwałby tak blisko Putina, gdyby tak nie było – ale ma też pewien stopień wojskowego wyczucia, który doprowadził do powstania „Doktryny Gierasimowa”, zgodnie z którą współczesne działania wojenne są czymś podobnym do konfliktu w Libii, z naciskiem na siły pancerne, drony i wojnę informacyjną, a także inne działania niewojskowe – pisze thenationalnews.

„Prawdopodobny scenariusz jest taki, że Gierasimow przekonał Putina do zmiany strategii wojskowej oraz silniejszego dowodzenia i wzmożonej kontroli” – powiedział Brig Ben Barry, analityk z think tanku International Institute for Strategic Studies i były oficer brytyjskiej armii. Elementem zmiany strategii może być przeprowadzenie „dużej ofensywy” w tym roku przy użyciu nowych sił szacowanych na 150 tys. żołnierzy dotychczas nie biorących udziału w walkach i potencjalnie podobnej liczby poborowych.

Ilość – podkreślił Ben Barry – może przełożyć się na jakość, co Rosjanie regularnie udowadniali w II wojnie światowej. „Tamta wojna pokazała również, że moskiewskich dowódców nie należy lekceważyć”. Wskazał też na podobieństwa pomiędzy obecną sytuacją na Ukrainie, bitwą na łuku kurskim w 1943 roku, w której Niemcy zostali wciągnięci głęboko za linie obronne Rosji, osłabieni, a następnie pobici.

Według portalu celem Putina może być również to, by takim posunięciem zasygnalizować zamiar prowadzenia „długiej wojny”, która ostatecznie będzie nie do przyjęcia dla Zachodu, który cierpi z powodu wysokich cen energii.

Były wojskowy płk Hamish de Bretton Gordon uważa natomiast, że nominacja gen. Gierasimowa była „ostatnim rzutem kostką” i że „nie jest on zwycięskim generałem”. „Putin jest zdesperowany i próbuje wszystkiego, ale nie sądzę, aby Gierasimow wniósł cokolwiek nowego do gry” – powiedział. Przypomniał, że poprzednik Gierasimowa, gen. Surowikin był dowódcą zaledwie przez trzy miesiące i że „zmiana generałów co pięć minut naprawdę pokazuje, że sprawy nie idą dobrze”. (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj