Niemcy zabijali i okradali Polaków. Eichmann: zabiliśmy 10,3 miliona Żydów to jestem usatysfakcjonowany

aushwic.jpg

Ława oskarżonych zbrodniarzy wojennych w procesie norymberskim była bardzo krótka. Większość uciekła do hitlerowskich rajów bogatsza o mienie zagrabione w okupowanych krajach. Niektórzy popełniali samobójstwa. Po latach okazało się, że ludobójcy spokojnie sobie żyli we własnym kraju, ale ze zmienioną tożsamością, tylko nieliczni pod własnym nazwiskiem.

W szóstym roku wojny rasa panów w mundurach przebierała się w cywilne ubrania i uciekała przed Czerwoną Armią, a później przed aliantami. Zbrodniarze wyżsi rangą, już w połowie 1944 roku, zdawali sobie sprawę z przegrywanej wojny. Założyli, że wszelkie dobra ukradzione w okupowanej Polsce, także cywilom będą wysyłali do Afryki i Ameryki Południowej. Uruchomili kanały przerzutowe wykorzystując przy tym organizacje kościelne. Tutaj szwajcarska i austriacka Caritas otoczyła ich wyjątkową opieką.

Dzisiaj wiemy, że do Urugwaju, Paragwaju, RPA czy Argentyny transportowano przede wszystkim złoto, dzieła sztuki, księgozbiory, meble a nawet elementy architektury. Mało mówi się o dostarczaniu wraz dobrami kradzionymi dokumentów świadczących o ludobójstwie i o tym, że wkrótce tymi samymi kanałami zbrodniarze uciekali do nowych ojczyzn. Pierwsza fala wyjechała tuż przed kapitulacją Niemców, kolejna w czasie procesu w Norymberdze. Historycy liczą, że w ciągu pierwszych dwóch lat od zakończenia wojny do hitlerowskich rajów uciekło ponad 30 tysięcy Niemców. Schronienie u prezydenta Perona i wielu państwach Afryki pozwoliło większości na dożycie bez sądu. Dla własnego bezpieczeństwa ukrywali się pod zmienionym nazwiskiem.

Adolf Eichmann, jeden z wielu zbrodniarzy, odpowiedzialnych za zagładę Żydów w Polsce został podstępem uprowadzony z Argentyny do Izraela. Proces odbył się w Jerozolimie, z udziałem wzmocnionych służb, zachodziła bowiem obawa o próbę odbicia więźnia. Trwał ponad osiem miesięcy i 15 grudnia 1961 roku więzień Eichmann został skazany na śmierć przez powieszenie. W Izraelu był to pierwszy i ostatni wyrok śmierci na niemieckim zbrodniarzu. Sąd odrzucił apelację. Egzekucja została przeprowadzona w więzieniu, w celi straceń. Eichmann, tuż przed wykonaniem wyroku oświadczył „spotkamy się ponownie. Żyłem wierząc w Boga, posłuszny prawom wojny i wierny fladze. Niech żyją Niemcy, Austria i Argentyna”.

Tutaj kilkumiesięczny proces ukazał siły niemieckich organizacji, które głosami Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego i rozproszonej na całym świecie diaspory żydowskiej próbowały wymóc na państwie Izrael decyzję o przekazaniu więźnia wraz ze zgromadzonym materiałem dowodowym Trybunałowi Międzynarodowemu.

Eichmann podczas licznych przesłuchań stwierdził, że niczego nie żałuje. W sprawie „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” dopowiedział „nie mam kogo przepraszać, bo nie zrobiłem nic złego (…) zabiliśmy 10,3 miliona Żydów to jestem usatysfakcjonowany. Mogę powiedzieć wszystko jest w porządku, zniszczyliśmy wroga”.

Źródło: David Cesarani, Adolf Eichmann. His life and crimes; Przesłuchanie Eichmanna

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj