Za ludobójstwo i zniszczone zabytki odpowiedzialne jest państwo niemieckie

Za ludobójstwo i zniszczone zabytki w czasie II wojny światowej i sześcioletniej okupacji odpowiedzialne jest państwo niemieckie. Polacy odbudowali swoje miasta praktycznie z ruin. Niemcy o roszczeniach wojennych nie zamierzają rozmawiać!

Stolica Polski była absolutnie zrówna z ziemią. Niemcy odcisnęli tam swoje piętno w każdym kwartale ulic, każdym zwalonym pałacu i pomniku. Po wojnie szybko zapadła decyzja o odbudowie Warszawy, ale jeszcze na początku maja 1945 roku nie było to takie oczywiste. Rozważano nawet, by stolicę przenieść do Łodzi, bo była najmniej zniszczona albo Poznania czy Krakowa.

W 1948 roku powstał SFOS (Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy) o zasięgu ogólnopolskim i każdy pracujący musiał oddać 0,5 proc. z zarobionych pieniędzy. Oprócz tego nakładano różne podatki na wybrane produkty i usługi. Odbudowa Warszawy była przez władzę ludową traktowana priorytetowo, przez to inne miasta traciły. W pierwszych latach działania SFOS materiały budowlane najczęściej pochodziły z Ziem Odzyskanych.
Najważniejsze zabytki dla Polaków zostały odbudowane i odrestaurowane do końca lat 70-ych ubiegłego stulecia. Starówka i Mariensztat, jako jedne z pierwszych „powstały z gruzu” i dały Polakom nadzieję na przyszłość. Potem łatwiej było o składki. Fachowcy wracali z przymusowych robót. Rosł Pałac w Wilanowie, Łazienki Królewskie, Pałac Staszica, Królikarnia, Pałac Kazimierzowski, Pałac Branickich. Na nowo ukazała się ulica Nowy Świat, Teatr Wielki. Zaczęto odprawiać Msze święte w odbudowanym kościele pw. Świętej Trójcy, w końcu Zamek Królewski. Oprócz tego odbudowano cenne dla Polaków pomniki: Kopernika, Mickiewicza, Chopina, Poniatowskiego na czele z Kolumną Zygmunta.

Z wieloma zabytkowymi obiektami, ze względu na koszta nie daliśmy rady. To Pałac Saski, Pałac Brühla, zwany też Sandomierskim, Pałac Kronenberga, Wielka Synagoga. Niemcy, na rok przed zakończeniem wojny zrównali Warszawę z ziemią w 80 proc. a dalsze zniszczenia były konsekwencją wyburzeń i podpaleń. Kanclerz Niemiec życzył sobie, by Warszawę zniszczyć tak, by nie został kamień na kamieniu. Niemcy wypełnili wolę Führera.

Dzisiaj zostały podliczone straty państwa i narodu polskiego na kwotę ponad 6,2 bln zł. Niemcy, mimo, iż twierdzą, że Polska zrzekła się praw do reparacji wojennych i wszelkich odszkodowań, to jednak nie potrafi podać dokumentu na podstawie którego może tak sądzić. Taki dokument po prostu nie istnieje.
Niemcom, gdyby rzeczywiście zależało na dobrych relacjach, to mogliby zacząć od zwrotu zagrabionych w Polsce dziełach sztuki i wpłacie 2,5 mld zł na odbudowę Pałacu Saskiego, który wysadzili w powietrze 29 grudnia 1944 roku. W tej kwestii Niemcy nie mają nic do powiedzenia.

źródło: muzeum1939.pl; dw.com/pl/bild

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj