Lichocka: rezolucje europejskie będą miały mniejszą wiarygodność po aferze korupcyjnej w PE

Rezolucje Parlamentu Europejskiego, także w sprawie Polski, będą miały mniejszą wiarygodność po wybuchu skandalu korupcyjnego; ta sprawa zostanie wyjaśniona i być może dowiemy się również o wpływach rosyjskich, jakie były realizowane – powiedziała w poniedziałek posłanka PiS Joanna Lichocka.

W grudniu zeszłego roku pod zarzutem korupcji aresztowano w Brukseli m.in. byłą już wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Evę Kaili z Grecji i byłego włoskiego eurodeputowanego Antonio Panzeriego. Wraz z innymi osobami zamieszani są w aferę nazwaną Katargate, jak określono proceder przyjmowania łapówek głównie z Kataru w zamian za korzystne dla tego kraju decyzje.

Do tego tematu odniosła się w poniedziałek w rozmowie w TVP Info posłanka PiS Joanna Lichocka, która była pytana, czy rezolucje Parlamentu Europejskiego, także w sprawie Polski, w których brały udział osoby objęte śledztwem, nie powinny być poddane reasumpcji.

„Siłą rzeczy rezolucje Parlamentu Europejskiego będą miały znacznie mniejszą wiarygodność po tym, jak wybuchł ten skandal” – oceniła Lichocka.

„Ta sprawa jest jednak na taką skalę, że nie zostanie zamieciona pod dywan, ona zostanie wyjaśniona i być może dowiemy się również o wpływach rosyjskich, jakie były realizowane, za jakie pieniądze i przez jakich ludzi, bo przecież te rezolucje przeciwko Polsce były inspirowane nie tylko przez naszych polityków, totalną opozycję, ale kompromitowanie Polski, obniżanie jej statusu, to był cel również Moskwy” – podkreśliła posłanka PiS.

Jak dodała, skala afery korupcyjnej jest bardzo duża. „Tupet tych europarlamentarzystów też jest na taką skalę, że szokuje opinie publiczną. Wydaje mi się, że Parlament Europejski powinien wypracować jakieś mechanizmy, które dadzą efekt faktycznej kontroli nad działaniami Parlamentu Europejskiego, ale też szerzej – instytucjami europejskimi” – zaznaczyła Lichocka.

Na początku stycznia przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola wszczęła pilną procedurę uchylenia immunitetu dwóch europosłów na wniosek belgijskich organów sądowych.

Europarlament nie przekazał nazwisk europarlamentarzystów, w sprawie których wszczęto procedurę. Według agencji AFP i AP, powołujących się na swoje źródła, chodzi o Włocha Andreę Cozzolino i Belga Marca Tarabellę (należących do grupy parlamentarnej Socjalistów i Demokratów).

PE podjął już pierwsze kroki proceduralne w tej sprawie. Na posiedzeniu plenarnym 16 stycznia przewodnicząca ogłosi wniosek, który zostanie następnie skierowany do komisji prawnej Europarlamentu. Po rozpatrzeniu przez komisję sprawa powróci na posiedzenie plenarne, które podejmie – zwykłą większością głosów – decyzję w sprawie uchylenia immunitetów. Decyzja zostanie niezwłocznie przekazana zainteresowanym posłom oraz właściwemu organowi krajowemu.(PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj