Premier: Niemcy bronią się przed wysłaniem czołgów na Ukrainę, jak diabeł przed święconą wodą

fot. youtube.com

Niemcy bronią się przed wysłaniem czołgów na Ukrainę, jak diabeł przed święconą wodą – powiedział premier Mateusz Morawiecki. Wskazał, że wysłanie czołgów przez państwa europejskie razem z Niemcami, to byłaby „duża koalicja”. My będziemy gotowi budować ewentualnie „małą koalicję” – dodał.

Podczas czwartkowej sesji Q&A w KPRM premier Morawiecki był pytany przez dziennikarzy, czy Niemcy wyrażą zgodę w sprawie wysłania czołgów Leopard na Ukrainę.

Szef rządu odparł, że „w ostatnich dniach daje się zauważyć taka bardzo duża presja na Niemcy, jeśli chodzi o wysłanie tych nowoczesnych czołgów Leopardów na Ukrainę”. „Ale jestem tutaj umiarkowanie sceptyczny, umiarkowanie pesymistyczny, ponieważ Niemcy bronią się przed tym, jak diabeł przed święconą wodą, nie chcą posyłać nowoczesnego swojego sprzętu, w szczególności Leopardów” – powiedział Morawiecki.

„Z jednej strony mam satysfakcję, że dociskamy Niemców, że na pewno nie tylko siła moralna, tak jak my ją czujemy, ale też całego świata jest za nami i wszyscy nam przyznają rację, chociażby w Davos” – mówił premier. Dodał, że podczas forum w Davos „Amerykanie, Brytyjczycy, Polacy naciskali, Ukraińcy proszą – dajcie tę broń”.

Szef rządu powtórzył jednak, że jest „umiarkowanie sceptyczny”. „Nie wiem, czy Niemcy to zrobią. My będziemy gotowi budować ewentualnie +małą koalicję+. Z Niemcami to jest +duża koalicja+, 100-120 czołgów. My 14 czołgów jesteśmy gotowi przekazać do tej puli. Ale samo 14 czołgów niczego nie zmieni” – zauważył Morawiecki.

„Muszą być czołgi niemieckie, fińskie, duńskie, francuskie, czyli zachodnia Europa musi sama przeznaczyć teraz większą ilość nowoczesnych czołgów dla Ukrainy, żeby oni mogli po prostu bronić. Bo tam okrutna wojna niestety zbiera coraz bardziej krwawe żniwo, sytuacja jest coraz bardziej dramatyczna na Ukrainie” – ocenił premier.

Morawiecki podkreślił, że bardzo chciałby, żeby „Niemcy wreszcie zrozumiały, że trzeba pomóc ze wszystkich sił ratować wolność, demokrację i suwerenność tego wspaniałego europejskiego kraju”.

W zeszłym tygodniu we Lwowie prezydent Andrzej Duda oświadczył, że Polska podjęła decyzję o przekazaniu Ukrainie kompanii czołgów Leopard 2 w ramach budowania międzynarodowej koalicji w tej sprawie. Jak podkreślił, „przede wszystkim chcemy, żeby była to koalicja międzynarodowa”. Prezydent wskazał, że chodzi o to, aby taka koalicja przekazała taką liczbę czołgów, by łącznie stanowiły one istotną siłę bojową – jak wskazał, chodzi o brygadową grupę bojową.

W piątek szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szrot stwierdził, że taka koalicja już funkcjonuje, a w jej skład wchodzą m.in. Finlandia i Dania – państwa, które również mają Leopardy na wyposażeniu swoich armii.

Ponieważ Leopardy są produkowane przez Niemcy, kluczowa jest zgoda tego kraju na przekazanie ich innemu państwu, niewchodzącemu w skład NATO. Wicekanclerz Niemiec i minister gospodarki Robert Habeck z partii Zielonych powiedział telewizji informacyjnej WELT, że „to słuszne, iż jeśli inne kraje chcą pomóc, to nie przeszkadza się im i nie zatrzymuje ich pomocy”.

Poparcie dla inicjatywy przekazania Ukrainie nowoczesnych czołgów wyraził też Pentagon oraz sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak zapowiedział, że przekaże Ukrainie brytyjskie czołgi Challenger 2.

Leopard 2 to czołg podstawowy produkowany przez niemiecki koncern Krauss-Maffei Wegmann. Jego pierwsze wersje weszły na wyposażenie niemieckiego wojska w latach 1979-1980; od tej pory powstają kolejne wersje pojazdów. Obecnie Leopardy 2 używane są przez wiele państw Europy, w tym Niemcy, Polskę, Turcję, Hiszpanię, Grecję, Danię czy Norwegię, a także państwa spoza NATO – np. Szwecję, Finlandię, Austrię oraz Szwajcarię. (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj