RS: strażnik więzienny skazany za przekazywanie Gawłowskiemu informacji do aresztu kontaktował się z dyrektorem biura posła Nitrasa

fot. youtube.com

Strażnik więzienny Łukasz J. skazany za przekazywanie Stanisławowi Gawłowskiemu informacji, gdy ten przebywał w areszcie, kontaktował się w tym czasie z ówczesnym dyrektorem biura posła Sławomira Nitrasa – podało Radio Szczecin. Rozgłośnia powołuje się na akt oskarżenia.

„Poseł Sławomir Nitras twierdzi, że Radio Szczecin podało nieprawdziwe informacje. Napisał na Twitterze, że jego dyrektor biura +nie ma nic wspólnego+ ze strażnikiem więziennym, który nielegalnie przekazywał informacje od Stanisława Gawłowskiego, gdy ten przebywał w areszcie. Mamy dowody, że jest inaczej” – podało na swojej stronie internetowej Radio Szczecin.

Rozgłośnia powołała się na wpis Nitrasa na Twitterze „Radio Szczecin kłamie. Wikła mnie w sprawę, z którą nie mam nic wspólnego. Nie ma również nic wspólnego dyrektor mojego biura”. Jak wskazano, chodzi o informację, „w której ujawniliśmy, że strażnik więzienny, skazany za nielegalne przekazywanie informacji od Gawłowskiego, przekazywał je również dyrektorowi biura posła Sławomira Nitrasa. W okresie, kiedy Gawłowski przebywał w areszcie dyrektorem biura Nitrasa był Krzysztof Janicki”.

„Już w akcie oskarżenia czytamy: +Łukasz J. kontaktował się z Krzysztofem Janickim. Przedstawił się Krzysztofowi Janickiemu z imienia i nazwiska oraz z miejsca pracy i wskazał, że chciałby spotkać się z posłem na Sejm RP – Sławomirem Nitrasem. W trakcie pierwszej rozmowy podał, że pracuje w Areszcie Śledczym w Szczecinie i posiada informacje o Stanisławie Gawłowskim. W konsekwencji doszło do kilku rozmów pomiędzy Łukaszem J. a Krzysztofem Janickim+” – napisano.

Jak dodano, „liczne kontakty dyrektora biura Nitrasa i skazanego strażnika więziennego, potwierdza analiza kryminalistyczna, wykonana na zlecenie prokuratury”.

Rozgłośnia podała, że cztery dni przed zatrzymaniem Gawłowskiego(do którego dosżło 13 kwietnia 2018 r.) z numeru telefonu komórkowego należącego do dyrektora biura poselskiego Sławomira Nitrasa wysłano pięć SMS-ów do Łukasza J.

„Do próby połączenia telefonicznego doszło jeszcze dwa dni przed zatrzymaniem Gawłowskiego i dwukrotnie w dniu zatrzymania (13 kwietnia) byłego sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej” – napisano.

Jak przekazano, 17 kwietnia najpierw strażnik więzienny Łukasz J. zadzwonił do dyrektora biura posła Nitrasa, a dwie godziny później dyrektor biura poselskiego oddzwonił do strażnika więziennego.

„18 kwietnia strażnik więzienny Łukasz J. otrzymał sześć SMS-ów od dyrektora biura posła Nitrasa. Po otrzymaniu wiadomości, strażnik przeprowadził w celi rozmowę ze Stanisławem Gawłowskim – wynika z akt sprawy. Po spotkaniu wysłał dwa SMS-y i jednego MMS-a do dyrektora biura Nitrasa” – napisano na stronie rozgłośni.

Dodano, że przesłuchiwany przez prokuraturę poseł Sławomir Nitras przyznał, że „do jego biura zwracała się osoba z prośbą o kontakt z nim, powołując się na kontakt z panem Gawłowskim”. „Polityk zeznał, że zalecił swojemu dyrektorowi biura, aby +w sposób grzeczny trzymał tą osobę z daleka od siebie i nie doprowadził do kontaktu tego mężczyzny+. Polityk PO przyznał także, że po rewizji w mieszkaniu dyrektora Krzysztofa Janickiego, dotarły do niego informacje, że skazany klawisz więzienny starał się docierać także do innych parlamentarzystów” – wskazano.

Przekazano też, że Stanisław Gawłowski pytany przez śledczych, skąd zna strażnika więziennego, powiedział, że poznał się z Łukaszem J., w biurze poselskim. Mieli rozmawiać na temat doktoratu, który strażnik miał chcieć napisać.

„Były sekretarz generalny PO zaprzeczył w śledztwie jakoby przekazywał jakiekolwiek informacje strażnikowi więziennemu. Twierdził, że miał kontakt z Łukaszem J. jedynie w sprawach +wymiany pościeli i ręczników+” – przekazała rozgłośnia.

Na początku stycznia Sąd Okręgowy w Szczecinie utrzymał w mocy wyrok skazujący na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata byłego funkcjonariusza Służby Więziennej. Łukasz J. był oskarżony o przekazywanie informacji obecnemu senatorowi Stanisławowi Gawłowskiemu, gdy ten przebywał w areszcie.(PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj