Jest śledztwo po wybuchu na stacji paliw w Zgorzelcu

fot: youtube

Śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci i wypadku przy pracy prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu na Dolnym Śląsku. W piątek w wyniku wybuchu w remontowanym zbiorniku na stacji paliw zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne.

Zastępca prokuratora rejonowego w Zgorzelcu prok. Jolanta Lipińska-Grzeszczuk poinformowała PAP w środę, że zostało wszczęte śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci jednej osoby i wypadku przy pracy, w którym ucierpiało dwóch pracowników.

„Zmarły i poszkodowani to pracownicy zewnętrznej firmy, która od 9 stycznia wykonywała prace remontowe przy tym zbiorniku. Według ustaleń śledczych to były różne działania, także spawanie. W dniu wypadku prace miały się zakończyć. Z pewnością w tym śledztwie będzie konieczna opinia i ekspertyza biegłych, którzy zajmują się takimi remontami” – powiedziała prokurator.

Podkreśliła, że śledztwo jest na wstępnym etapie, jest prowadzone w sprawie i nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Dodała, że na razie trudno ocenić, czy doszło do jakiegoś błędu i kto go ewentualnie mógł popełnić.

W piątek, gdy doszło do wybuchu w remontowanym zbiorniku przebywał jeden z trzech pracowników. Siła eksplozji była tak duża, że ciało mężczyzny zostało wyrzucone ze zbiornika, upadło na dach stacji i wpadło do budynku. Dwaj pozostali pracownicy zostali poparzeni. Jeden ze znacznymi oparzeniami dróg oddechowych i ciała trafił do specjalistycznego szpitala w Poznaniu. Drugi lżej poszkodowany również przebywa w szpitalu.(PAP)

autor: Roman Skiba

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj