Pierwszy proces zbrodniarza wojennego został przeprowadzony w Poznaniu

Gauleiter Arthur Greiser jako jeden z pierwszych zbrodniarzy uciekł z Poznania już w styczniu 1945 roku. Celem był Berlin, ale nie czuł się bezpiecznie, często zmieniał miejsca ukrycia. W końcu za pośrednictwem organizacji wspierających niemieckich uciekinierów postanowił wyjechać z Europy.

W maju ’45 został rozpoznany przez amerykańskich żołnierzy w okolicy Salzburga w Austrii, tam aresztowany i przewieziony do obozów internowania, do Augsburga, następnie Ludwigsburga. W październiku tego samego roku władze alianckie otrzymały od państwa polskiego wniosek o przekazanie go w celu osądzenia za ludobójstwo. Wydały go w 30 marca 1946 roku. Na proces i akt oskarżenia czekał najpierw w Warszawie, potem w Poznaniu. Stamtąd pisał listy min. do żony i zapewniał ją o swojej niewinności: „osoby naprawdę winne uniknęły odpowiedzialności, z Hitlerem i Himmlerem na czele! Ty wiesz najlepiej, że my sami odmawialiśmy czynić to co oni. Nie mam sobie nic do zarzucenia, zawsze miałem czyste sumienie”.

Akt oskarżenia zawierał 50 stron maszynopisu, oparty był o dokumenty Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. Powołano ponad 70 świadków. Greiserowi zarzucono „zbrodnie przeciwko narodowi, pokojowi, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości”.

Nasz wymiar sprawiedliwości wyznaczył zbrodniarzowi dwóch najlepszych polskich obrońców. Chcieli co prawda uniknąć reprezentowania gauleitera i namiestnika w procesie, ale ich prośby o zwolnienie nie przyjął Czesław Leszczyński prezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Tłumaczył to względami zachowania etyki zawodowej. W ten sposób uniknął posądzenia o stronniczość. W wywiadzie dla „Głosu Wielkopolskiego” lokalnego dziennika miał powiedzieć „(…)jest jeszcze jeden aspekt, dla którego wyznaczono z urzędu właśnie najlepszych naszych prawników: mianowicie nie chcielibyśmy kiedykolwiek spotkać się z cieniem nawet zarzutu, że sądzonym w Polsce zbrodniarzom nie daliśmy należytej obrony. Przez ten pryzmat również należy patrzeć na obronę Greisera”.

Rozprawa Greisera rozpoczęła się 21 czerwca 1946 roku. Na salę można było wejść za okazaniem imiennego biletu wstępu. Cały proces był tłumaczony na język angielski, francuski, rosyjski i niemiecki. Obszerne relacje wraz z komentarzami prawnymi zamieszczane były w „Głosie Wielkopolskim”. Ogólnopolskie radio przeprowadzało codzienną transmisję. Gauleiter Arthur Greiser na stawiane zarzuty odpowiadał jak wszyscy zbrodniarze wojenni. Ta praca polegała na wykonywaniu rozkazów, zatem odpowiedzialność powinni ponieść wyżsi rangą funkcjonariusze.

Po dwutygodniowym procesie (9 lipca 1946 roku) Najwyższy Trybunał Narodowy ogłosił werdykt. Gauleiter Arthur Greiser został skazany na karę śmierci przez powieszenie. Egzekucję wykonano 21 lipca na stokach Cytadeli. W Polsce był to ostatni wyrok, który odbył się publicznie. Kolejni zbrodniarze: Ludwig Fischer, Amon Göth, Rudolf Höβ, Albert Forster byli sądzeni w Krakowie, Warszawie, Gdańsku. Wszyscy otrzymali kary śmierci.

źródło: www.iz.poznan.pl

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj