Forum w Karpaczu/Telus: przyfrontowa piątka uważa, że wydłużenie zakazu wwozu ukraińskiego zboża jest bardzo ważne 

zboże 2.jpg

Wszyscy ministrowie ds. rolnictwa państw przyfrontowych wskazują, że przedłużenie zakazu wwozu ukraińskiego zboża jest bardzo ważne, robimy wszystko, żeby tak się stało – mówił w środę w Karpaczu minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi wziął w środę po południu udział w konferencji prasowej w trakcie Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Towarzyszyli mu wiceministrowie rolnictwa Janusz Kowalski i Krzysztof Ciecióra. Minister powtórzył stanowisko strony polskiej ws. ukraińskiego zboża, o którym mówił już w środę po spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim.

Telus zrelacjonował w Karpaczu wtorkowe spotkanie nieformalnej rady AGRIFISH w hiszpańskiej Cordobie z udziałem ministrów rolnictwa krajów Unii Europejskiej, w tym ministrów pięciu krajów tzw. przyfrontowych.

Wskazując, że spotkanie to nie miało formalnego charakteru, Telus zapewnił, iż było ono bardzo ważne, bo rozmawiano m.in. o wydłużeniu wwozu ukraińskiego zboża do tzw. państw przyfrontowych.

„Wszyscy ministrowie piątki (przyfrontowej – PAP) mówią, że przedłużenie zakazu jest bardzo ważne dla naszych rolników i będziemy robić wszystko, by tak się stało” – powiedział minister. Przypomniał, że Polska postuluje, aby zakaz wwozu został przedłużony do końca roku.

Jego zdaniem decyzja, by embargo utrzymać do 15 września br., była ”decyzją polityczną, a nie merytoryczną”. Przyznał jednocześnie, że np. Bułgaria potrzebuje słonecznika, stąd władze tego państwa nie chcą blokować jego przywozu z Ukrainy.

Minister podkreślił, także w tym kontekście, że Polska „naciska na elastyczność” w tej sprawie. Przypomniał, że Polska postuluje, aby rozszerzyć listę produktów objętych zakazem wwozu z Ukrainy o maliny.

Robert Telus dodał, że Polska przyłącza się do postulatu komisarza Janusza Wojciechowskiego, aby wprowadzić dopłaty do tranzytu, tak by pomóc w stworzeniu korytarzy solidarnościowych.

Szef MRiRW przekonywał na konferencji, iż mimo zakazu wwozu ukraińskich zbóż do państw przyfrontowych import produktów na rynek europejski nadal trwa. „To zamknięcie importu do 5 krajów w niczym nie przeszkadza” – zaznaczył.

Minister skrytykował europarlamentarzystów z innych opcji politycznych, którzy 31 sierpnia br. nie wzięli udziału w debacie Parlamentu Europejskiego nt. przedłużenia zakazu wwozu. Podkreślił, że w tej dyskusji wzięli udział tylko przedstawiciele PiS.

Telus zapowiedział, że jeśli KE nie przedłuży zakazu, to Polska jest gotowa do wprowadzenia własnych, krajowych przepisów w tej sprawie, które mogłyby zacząć obowiązywać od 16 września.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy, m.in. czy weźmie udział w debacie na temat polskiego rolnictwa, do której wezwał go lider Agrounii Michał Kołodziejczak, startujący w wyborach parlamentarnych z list Koalicji Obywatelskiej, Telus podkreślił, że Kołodziejczak jest dziś w KO, której europosłowie nie wzięli udziału w debacie 31 sierpnia.

„Dlatego niech Kołodziejczak wytłumaczy się z tego, dlaczego jego koledzy partyjni, którzy startują z tej samej listy, nie bronią polskiego interesu, polskiego rolnika. Mało tego, jest wiele przykładów, że KO szkodzi polskiemu rolnikowi. To KO razem z PSL wyprzedała polskie przetwórstwo i w tej chwili mamy najgorszą sytuację właśnie dlatego, że rolnik nie decyduje o cenie swego produktu, tylko decydują koncerny. To oni do tego dopuścili” – stwierdził szef MRiRW.

Pytany przez PAP, kiedy według jego wiedzy KE ostatecznie podejmie decyzję ws. ukraińskiego zboża minister ocenił, że może to być nawet 15 września; dlatego polskie rozporządzenie z datą obowiązywania od 16 września do końca roku jest już gotowe.

Odnosząc się do pytania o możliwe konsekwencje polskiego rozporządzenia ze strony KE, Telus odpowiedział, że nie martwiłby się o decyzje Unii Europejskiej.

„To oni dzisiaj wiedząc o tym, że cała merytoryka, wszystkie argumenty merytoryczne, przemawiają za tym, żeby przedłużyć zakaz – nie tylko dla Polski, ale dla wszystkich innych krajów – to jeżeli podejmują decyzję niemerytoryczną, a polityczną, to oni za to odpowiadają i to jest ich odpowiedzialność za łamanie solidarności europejskiej” – stwierdził.

„Wczoraj przeprowadziłem wiele rozmów i oczywiście to były rozmowy kuluarowe, nieformalne. Żaden z ministrów nie powiedział, że to, co robimy jest błędem. Atmosfera wśród ministrów jest taka, że jestem przekonany, że merytoryka jest po naszej stronie w tej sprawie” – zapewnił.

Odnosząc się do pytania, czy inne kraje przyfrontowe też jednostronnie potencjalnie wprowadzą zakaz importu ukraińskiego zboża po 15 września, Telus zastrzegł, że nie ma ich delegacji, aby o tym mówić; zasygnalizował jednak, że z jego wiedzy wynika, że to rozważają.

Wiceminister Kowalski wyraził w środę przekonanie, że żaden rolnik 15 października nie zagłosuje za PSL po tym, jak politycy Stronnictwa nie stanęli po stronie polskich rolników 31 sierpnia.

Wiceminister Ciecióra zauważył, że do Karpacza nie przyjechali politycy z Ukrainy. „Z mediów dowiadujemy się, że być może była to jakaś demonstracja związana z tym, że nie zgadzamy się na import zboża z Ukrainy. Traktuję tę decyzję jako błąd, ponieważ Ukraina nie korzysta z kolejnej płaszczyzny do rozmów, do dyskusji, do poznawania swoich stanowisk” – ocenił wiceszef MRiRW.(PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj