Prezes PiS o pakcie migracyjnym: naród polski musi powiedzieć „nie” w referendum

fot. youtube.com

Pozostaje tylko jedno: mówić „nie”; nie tylko ustami premiera, prezydenta, czy innych przedstawicieli władzy, ale to „nie” musi powiedzieć naród polski w referendum – powiedział w czwartek w Busku-Zdroju prezes PiS Jarosław Kaczyński o unijnym pakcie migracyjno-azylowym.

Kaczyński mówił o „emigrantach ekonomicznych” i „przemyśle handlu ludźmi, którzy dzisiaj funkcjonuje w Afryce i Azji, a który przesyła ludzi do Europy”.

W środę w Brukseli na posiedzeniu ambasadorów państw członkowskich przy UE przyjęto ostatni element paktu migracyjno-azylowego. Polska i Węgry były przeciw. Wstrzymały się od głosu Słowacja, Czechy i Austria. Chodzi o tzw. rozporządzenie kryzysowe. Decyzja otwiera drogę do rozpoczęcia negocjacji z Parlamentem Europejskim nad ostatecznym kształtem nowych przepisów. Także w środę, podczas sesji plenarnej PE w Strasburgu, odbywała się debata pt. „Potrzeba szybkiego przyjęcia pakietu w sprawie azylu i migracji”.

Kaczyński przypomniał, że w „Parlamencie Europejskim odbyła się wczoraj dyskusja nt. paktu relokacyjnego”. „Ta sprawa jest dzisiaj tak zaawansowana, że w ramach porządku, który obecnie obowiązuje w UE, (…) dziś ta decyzja, która została przygotowana po różnych kolejach losu tej sprawy, jest tą najgorszą z możliwych, bo od relokacji nie tylko nie można się wykupić, bo w niektórych projektach można było się wykupić, a teraz już nie” – podkreślił lider PiS.

Jak dodał, „jeśli chodzi o wielkość relokacji, to liczba 30 tys. osób w jednym akcie relokacji do jednego państwa w razie sytuacji kryzysowej nie jest tą granicą, której nie można przekroczyć”. A jak dodał, „sytuację kryzysową można w każdej chwili ogłosić”.

„To przeszło już przez Coreper ( Komitetu Stałych Przedstawicieli Rządów Państw Członkowskich przy Unii Europejskiej). Polska i Węgry były przeciw, trzy państwa wstrzymały się od głosu. Teraz będzie to wyżej w Radzie Europejskiej i wtedy będzie już decyzją, trudno ją będzie zmienić przy pomocy decyzji Rady Europy” – poinformował szef PiS.

Kaczyński powiedział, że nieformalny szczyt Rady Europejskiej odbędzie się już dzisiaj w Grenadzie, ale, jak zauważył, „tam żadne decyzje nie mogą zapaść”. „Natomiast ta kolejna już oficjalna będzie co prawda zawierała już konkluzje, które muszą zapadać jednomyślnie, ale czy one wstecz mogą zmienić decyzje, które zapadły?” – zaznaczył.

„Można powiedzieć, że nie. I w związku z tym nam pozostaje tylko jedno: mówić +nie+” – dodał. „Nie tylko ustami premiera, prezydenta, czy innych przedstawicieli władzy, ale to +nie+ musi powiedzieć naród polski w referendum” – podkreślił Kaczyński. Jego zdaniem, „to będzie ten bardzo mocny argument, że nasz naród, suweren powiedział +nie+, a to jest najwyższa władza według naszej Konstytucji”. (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj