T. BOCHEŃSKI: LEWICOWI POLITYCY PRÓBUJĄ UKRAŚĆ NAM EUROPĘ

Fot: Youtube

Unia Europejska od dłuższego czasu jest obiektem pewnych zabiegów w sferze wartości. W tym momencie lewicowi politycy próbują ukraść nam Europę. Widzimy to na różnych polach, czy mówimy o Zielonym Ładzie, czy o tym, że chcą uczynić aborcję prawem człowieka, czy chcą doprowadzić do tego, że prawo europejskie ma ingerować w porządek wartości w poszczególnych państwach – powiedział Tobiasz Bocheński, doktor nauk prawnych, kandydat do Parlamentu Europejskiego, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Unia Europejska dąży do ingerowania w suwerenność państw członkowskich, a także ideologizowania społeczeństwa. Gość programu skomentował działanie prezydenta miasta stołecznego Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, który zapowiedział, że z urzędów znikną krzyże. Jak podkreślił Tobiasz Bocheński, jest to walka nie tylko z katolicyzmem, ale również z tożsamością Polski.

– Walka z krzyżem to nie tylko walka z duchowością, religijnością, katolicyzmem, ale również walka z historią i tożsamością Polski. Kościół zawsze był depozytariuszem wartości patriotycznych (…). Ten, kto teraz chce zdejmować krzyże z urzędów, walczy również z częścią historii, która jest nierozerwalna z polskością – wskazał Tobiasz Bocheński.

ak zaznaczył gość programu, Unia Europejska obecnie próbuje uciekać od swoich korzeni. Dodał, że nasza cywilizacja została zbudowana na chrześcijaństwie, filozofii greckiej i prawie rzymskim.
– Nie da się budować Unii Europejskiej, uciekając od któregokolwiek z filarów. Unia Europejska od dłuższego czasu jest obiektem pewnych zabiegów w sferze wartości. (…) W tym momencie lewicowi politycy próbują ukraść nam Europę. Widzimy to na różnych polach, czy mówimy o Zielonym Ładzie, czy o tym, że chcą uczynić aborcję prawem człowieka, czy chcą doprowadzić do tego, że prawo europejskie ma ingerować w porządek wartości w poszczególnych państwach (…). Musimy się przed tym bronić, a będzie to wykonywane w białych rękawiczkach – zaznaczył Tobiasz Bocheński.

Jak wskazał, w Zachodniej Europie występuje zjawisko, które polega na tym, żeby przede wszystkim katolicyzm i sferę duchowości wyrzucać z przestrzeni publicznej mówiąc tak, jak prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, że „miejsce krzyża jest w kościele i należy go zabrać z urzędu”.

– Wszelkie nawiązania do historii, tradycji, hagiografii, symboliki mają zostać wyrzucone i schowane w przestrzeni prywatnej. To jest argument rodem z rewolucji francuskiej. Tak naprawdę to, co za tym się kryje, to nawet nie chęć cenzurowania treści, ale zastąpienia ich innymi, takim kultem materializmu, pewnej doczesności i egoizmu – wskazał.

Dzisiaj mamy również ogromny atak na rodzinę. Tobiasz Bocheński podkreślił, że potrzebna jest obrona władztwa wyborców do samodzielnego decydowania. Nie możemy pozwolić – jak dodał – żeby wytransferować nasze uprawnienia do Unii Europejskiej.

– Jeśli Unia Europejska będzie za nas decydowała, to na pewno definicja małżeństwa jako mężczyzny i kobiety upadnie w Polsce i zostanie wprowadzona definicja psychologiczna płci, czyli każdy ma prawo samemu zdefiniować, kim się czuje i za kogo się uważa. Nie możemy zgodzić się na federalizację Unii Europejskiej. Nie możemy zgodzić się na to, aby nasze prawa (…) były transferowane do Brukseli, bo to będzie dla nas niekorzystne w sferze wartości, gospodarczej, militarnej, w każdej sferze. Im więcej władzy pozostaje w polskim parlamencie, tym lepiej – powiedział doktor nauk prawnych.

Dodał, że powinniśmy wybierać polityków, którzy będą się przeciwstawiać tej federalizacji. Kandydat do Parlamentu Europejskiego odniósł się również bezpieczeństwa militarnego Unii Europejskiej.

– Powinniśmy uczyć się z historii. Istnieje długowiekowa tradycja współpracy Paryża i Berlina z Moskwą (…). To jest z niekorzyścią dla nas, ponieważ znajdujemy się w odwiecznym problemie i sporze. Kiedy Rosja jest silna, to Polska jest zwasalizowana lub tracimy niepodległość, a jeśli Polska i Europa Środkowa jest silna, narody są wolne i same ustanawiają sobie prawa, to Rosja jest odepchnięta daleko i nikomu nie zagraża. Jeśli Niemcy chcą współpracować z Rosją, to chcą wzmacniać Rosję. Dla mnie tego rodzaju wzmożenie kontynentalne – jak mówią geopolitycy – jest bardzo groźne dla nas. Powinniśmy robić wszystko, aby nie wypchnąć Ameryki z Europy – podkreślił Tobiasz Bocheński.

radiomaryja.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj