Wpływowy amerykański dziennik internetowy Foreign Policy (FP), specjalizujący się w zagranicznej polityce Stanów Zjednoczonych, zamieszcza analizę dotyczącą zaopatrzenia USA w surowce strategiczne w kontekście ich rywalizacji na tym polu z Chinami.
Już na wstępie zaznacza, że brak górniczej kadry inżynierskiej komplikuje ambicje uzyskania niezależności surowcowej od swego chińskiego rywala. FP zauważa, że jej uzyskanie w najbliższych latach staje się prawie niemożliwe z powodu braku kadr górniczych, które miałyby do tego doprowadzić. Tym bardziej, że sytuacja ta pogarsza się z roku na rok, czyniąc ten cel coraz trudniej osiągalnym, gdyż kadry tej stale ubywa. Już obecnie duży odsetek kadry górniczej przygotowuje się do przejścia na emeryturę, a coraz mniej osób decyduje się na pracę w tej branży. Do końca przyszłej dekady prawie połowa inżynierów górnictwa osiągnie wiek emerytalny a liczba absolwentów górnictwa w USA spadła w ciągu ostatnich ośmiu lat o 39 procent . Proces ten praktycznie dotyczy wszystkich krajów zachodnich.
Według Deloitte ilość zatrudnionych w górnictwie w USA skurczyła się już o 20,4 procent w ciągu ostatniej dekady . Na poziomie uniwersyteckim w 14 szkołach górniczych w Stanach Zjednoczonych kształciło się łącznie około 185–200 inżynierów górnictwa rocznie, przy ich zapotrzebowaniu na poziomie 400–500 w ciągu ostatnich kilku lat. Według McKinsey w zeszłym roku 71 procent największych firm w branży górniczej zgłosiło, że niedobór kadry utrudnia realizację celów produkcyjnych i strategicznych, a 86 procent stwierdziło, że borykają się z większymi trudnościami w rekrutacji i zatrzymywaniu pracowników. Gorzko stwierdzając, że górnictwo nie jest obecnie branżą, do której aspirują młode talenty techniczne. Debata na ten temat toczy się w USA zarówno wśród specjalistów tej branży, jak i na szczytach politycznych. Stephen Enders, kierownik wydziału inżynierii górniczej na Uniwersytecie Szkoły Górniczej w Kolorado podczas przesłuchania w zeszłym miesiącu na Kapitolu powiedział, że upadek górnictwa nie nastąpił tylko z powodu trudności, jakie mu towarzyszyły ale dlatego, że w tamtym czasie w Stanach Zjednoczonych panował pogląd geopolityczny, że surowce mogą pochodzić z cudzego podwórka.
Doprowadziło to do chińskiej dominacji surowcowej, której teraz Stany Zjednoczone muszą się skutecznie przeciwstawić. Opinii tej wtórował kongresmen Pete Stauber. Stwierdził on, że obawy dotyczące kontroli Pekinu w łańcuchu dostaw są głębokie, a wielu amerykańskich prawodawców zamierza budować krajowe moce wydobywcze i znaleźć wystarczającą liczbę osób, które mogłyby wziąć w nich udział. Podkreślił on istnienie znaczącej dysproporcji w kształceniu kadry górniczej, stwierdzając, że w roku akademickim 2022 w Chinach studiowało około 1,4 miliona studentów górnictwa, gdy w tym samym czasie na akredytowanych programach studiów licencjackich i magisterskich w całych Stanach Zjednoczonych wzięło udział jedynie 600 studentów. Zaznaczył, że jeśli nie podejmie się szybkich działań, aby odwrócić tę tendencję, amerykańskie łańcuchy dostaw surowcowych nie będą miały możliwości odegrać znaczącej roli na światowej scenie. Aby powiększyć zainteresowanie górnictwem wśród zdolnej młodzieży, amerykańscy prawodawcy wprowadzili w zeszłym roku ponadpartyjne ustawodawstwo o szkołach górniczych z 2023 r., które przewiduje przeznaczanie około 10 milionów dolarów rocznie w latach 2024–2031 na programy stypendiów dla szkół górniczych w celu rekrutacji nowych studentów i prowadzenia badań. Projekt ustawy, wnioskowany przez 14 senatorów, przewidywałby także powołanie rady doradczej, która miałaby pomóc w ocenie wniosków o te dotacje.
Podczas debaty w Kongresie, Chris Keane, dyrektor ds. zawodów nauk o Ziemi i szkolnictwa wyższego w Amerykańskim Instytucie Nauk o Ziemi przypomniał o aktualnej ocenie społecznej górnictwa w USA, gdzie istnieje przestarzałe społeczne postrzeganie przemysłu wydobywczego oraz jego funkcji i sposobu działania. Postawił on retoryczne pytanie za milion dolarów dla branży, które brzmi: jak nakłonić ludzi do zmiany nastawienia do górnictwa? Dodał do tego, że niezależnie od tego, ile pieniędzy ustawodawcy przeznaczą na ten problem, prawdopodobnie miną dziesięciolecia, zanim przyniosą one rezultaty.
autor: Adam Maksymowicz
















