M. PRZEWORSKA: OKOŁO 60 TYS. POLSKICH GOSPODARSTW ROLNYCH PÓJDZIE POD WODĘ, DLATEGO ŻE DZISIAJ TAKĄ DECYZJĘ PODJĘLI MINISTROWIE ŚRODOWISKA UE W LUKSEMBURGU

Unijna Rada ds. Środowiska zatwierdziła przepisy o ochronie zasobów przyrodniczych. Przeciwko regulacjom protestowali wcześniej rolnicy. Przepisy stanowią jeden z filarów Zielonego Ładu. Do 2030 roku kraje członkowskie będą musiały odtworzyć co najmniej 30 procent torfowisk.

Jak zauważyła dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, Monika Przeworska, sytuacja po wyborach do Parlamentu Europejskiego diametralnie się zmieniła.

– Odbyła się Rada ds. Środowiska, w której udział wzięli ministrowie środowiska UE i okazuje się, że austriacka minister środowiska, Leonore Gewessler, stwierdziła, iż Austria jednak zmieniła zdanie i będzie popierała prawo do tzw. odtwarzania przyrody i ma nadzieje, że na poniedziałkowym szczycie taka decyzja zostanie poddana pod głosowanie i zostanie przyjęta – wyjaśniła.

Monika Przeworska dodała, że faktycznie doszło do głosowania i pomimo tego, iż Polska była przeciwna, to prawo zostało przyjęte.

– Jeden ze sztandarowych zapisów, który znajduje się i będzie wprowadzany w ramach przyjętego prawodawstwa, to jest – ładnie brzmiące – tzw. przywracanie do naturalnego uwodnienia gruntów organicznych, czyli zalewanie osuszonych torfowisk. Takich osuszonych torfowisk – według szacunków – znajduje się na terytorium Polski ok. 700 tys. hektarów. To przecież bardzo duży segment Polski, bo aż 4 procent naszych gruntów ornych. Jeżeli tę powierzchnię przeliczymy na powierzchnię gospodarstw średniej wielkości, to mówimy o ok. 60 tys. polskich gospodarstw rolnych, które pójdą pod wodę, dlatego że dzisiaj w Luksemburgu został podjęta przerażająca decyzja ministrów środowiska UE; przerażająca, dlatego że ona pokazuje, gdzie ci ludzie mają bezpieczeństwo żywnościowe całej Europy – wskazała.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu głosowały Polska, Włochy, Węgry, Holandia, Finlandia i Szwecja. Belgia kierująca pracami Unii wstrzymała się od głosu.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej zwróciła również uwagę, że to jest bardzo zła informacja również dla środowiska.

– Jeżeli spojrzymy do stanowisk naukowców, to okazuje się, iż ponowne uwadnianie bagien jest dramatyczne w skutkach dla środowiska, dlatego że emisja dwutlenku węgla i metanu w wyniku takich działań jest skokowo ogromna i w związku z tym po raz kolejny potwierdza się teoria względności – jeśli nawet coś jest irracjonalne, ale komuś opłaca się to pod narrację, to i tak będzie forsowane. Niestety, to prawo staje się faktem. Będzie teraz dużo trudniej utrzymać konkurencyjność europejskiego rolnictwa, jeżeli przepisy faktycznie wejdą w życie – zaznaczyła.

RIRM/radiomaryja.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj