Marcin Krzyżanowski kandydat do Sejmiku Dolnośląskiego: Ujawniłem absurdy decyzji podejmowanych przez Prezydenta Rafała Dutkiewicza

Foto: archiwum K. Krzyżanowskiego

Marcin Krzyżanowski z wrocławskim samorządem związany od 10 lat, a z Prawem i Sprawiedliwością 16 lat. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego, ukończył stosunki międzynarodowe.

Na co dzień współpracuje z organizacjami pozarządowymi, jest też radnym miejskim obecnej kadencji i jednym z jej aktywniejszych członków. Wystosował 190 zapytań i interpelacji do prezydenta Rafała Dutkiewicza. Większość z nich dotyczyła nieujawnionych dokumentów i operacji finansowych Ratusza, budowy i remontów dróg oraz budowy osiedli mieszkaniowych, komunikacji miejskiej i szeroko pojmowanych spraw społecznych. W Radzie Miasta pracuje w komisji Rozwoju Przestrzennego i Architektury oraz komisji Komunikacji i Ochrony Środowiska. Inicjator wielu pomysłów, które weszły w życie w tym m.in. uchwał o zniesienie opłat za parkowanie w soboty, zniesienia opłaty targowej, zwiększenie wsparcia dla ofiar przemocy, wprowadzenia ulg dla dużych rodzin w komunikacji publicznej.

Teraz ubiega się o głosy mieszkańców Wrocławia z miejsca nr 2 do Sejmiku Dolnośląskiego, jednocześnie jest szefem sztabu Mirosławy Stachowiak-Różeckiej kandydującej na urząd prezydenta Wrocławia.

W rozmowie z nami przyznał, że wspiera inicjatywę, żeby po wyborczej niedzieli banery kandydatów przekazać do schroniska dla zwierząt – to świetny materiał izolacyjny, przyda się w boksach do ocieplania psich bud, przyznał Marcin Krzyżanowski.

Zapytaliśmy go dlaczego chce być radnym w sejmiku, a nie jak dotychczas Radzie Miejskiej i dlaczego wrocławianie powinni mu zaufać?

Chcę powalczyć o Wrocław w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Najbliższa kadencja będzie niezwykle istotna. Będzie to czas, w którym będą podejmowane decyzje na co zostaną przeznaczone środki europejskie, w ramach kolejnej perspektywy budżetowej. Znam się na funduszach europejskich. Zajmowałem się nimi przez kilka ostatnich lat i to doświadczenie chciałbym wykorzystać, tak żeby Wrocław nie został pominięty.

Dlaczego Wrocławianie mieliby mi zaufać?

Myślę, że jest to kwestia wiarygodności. W trakcie ostatniej kampanii deklarowałem, że będę zajmował się m.in. przejrzystością wydatków, komunikacją publiczną. Słowa dotrzymałem. Ujawniłem absurdy decyzji podejmowanych przez Prezydenta Rafała Dutkiewicza – 20 milionów złotych na transmisję telewizyjną The World Games, usuwanie usterek w Narodowym Forum Muzyki, które kosztują nas rocznie ponad 4 miliony złotych. To tylko kilka przykładów. Walczyłem o utworzenie jawnego rejestru umów podpisywanych przez Gminę Wrocław, który ostatecznie powstał, choć powinien mieć szerszy zakres. Jeżeli chodzi o komunikację publiczną to ujawniłem dane dotyczące liczby wykolejeń tramwajów. Wnioskowałem o zwiększenie środków na MPK i torowiska, o uruchomienie nowych linii tramwajowych i autobusowych. Udało mi się przeforsować uchwały,  dobre dla wrocławian, co nie jest łatwe z perspektywy radnego, który jest w opozycji do Prezydenta Rafała Dutkiewicza. Wyborca, który odda na mnie głos może mieć pewność, że wspiera osobę aktywną i zaangażowaną.

W Sejmiku, po zaprzysiężeniu, czym będzie się pan zajmował?

Sejmik Województwa ma niezwykle istotną rolę. Urząd Marszałkowski w sporej części odpowiada za zdrowie wrocławian. Większość szpitali w naszym mieście zarządzana jest przez marszałka województwa, podobnie jak ratownictwo medyczne. Zatem, obszarem zdrowia wrocławian chcę się zajmować. Jednym z moich priorytetów będzie utworzenie szpitalnego oddziału ratunkowego dla dzieci. Chcę również zajmować się w dalszym ciągu komunikacją publiczną. Zwłaszcza koleją, której jestem gorącym zwolennikiem. Kolej może być alternatywą w poruszaniu się po zakorkowanym mieście. W tej dziedzinie urząd marszałkowski jest również ważny, ponieważ zarządza Kolejami Dolnośląskimi. Jednym słowem będę zajmował się tym, co naprawdę ważne.

Czy AOW jest do uratowania? Nowi radni w Sejmiku mogą stanąć przed dylematem, bo zagrożona inwestycja w Wysokiej i być może będą musieli zabezpieczyć środki finansowe na zwrot unijnej dotacji. W takim przypadku inne zobowiązania będą czekały kolejne lata.

Nie dopuszczam myśli, że budowa Wschodniej Obwodnicy Wrocławia mogłaby się nie udać. Opóźnienie w jej budowie to  jedna z głównych porażek obecnego marszałka województwa. To inwestycja bardzo ważna dla południowych osiedli Wrocławia. Generalnie musimy dokończyć budowę ringów przebiegających przez Wrocław. To nie jedyna tego typu inwestycja. Należy również jak najszybciej przystąpić do dokończenia budowy obwodnicy śródmiejskiej. Te inwestycje są kluczowe dla dalszego rozwoju miasta.

Jak pan ocenia mijającą kadencję 2014 – 2018?

Oceniam ją jako kadencję straconych szans. Można byłoby zrobić  znacznie więcej, gdyby nie morze chybionych pomysłów i decyzji obecnej ekipy, rządzącej Wrocławiem nieprzerwanie przez 16 lat. Podam tylko jeden przykład, a jest ich znacznie więcej. Za 20 milionów, które wydano na transmisję telewizyjną The World Games, można było zakupić 20 autobusów dla MPK, wybudować 4 przedszkola czy wyremontować drogi, które na to czekają od lat np. Blacharska, Gajowicka, Osobowicka i wiele innych. Mam nadzieję, że kolejna kadencja, będzie już tylko czasem wykorzystanych możliwości.