Clint Eastwood odchodzi z Hollywood: “To jest miejsce zdrajców i pedofilów”. Łamie też “filmowy” bojkot stanu Georgia

Znamy go z ról nieugiętych twardzieli stających po stronie dobra i trzymających w napięciu filmów. Mało kto wie jednak o konserwatywnych poglądach filmowego Brudnego Harry’ego. Clint Eastwood ogłosił, że odchodzi z Hollywood. Stwierdził, że jest ono „miejscem zdrajców i pedofilów”. Zapowiedział również, że jego nowy film powstanie w stanie Georgia, bojkotowanym przez celebrytów po wprowadzeniu restrykcyjnym przepisów ograniczających prawo do aborcji.

Popularny aktor wzbudził poruszenie swoim wystąpieniem podczas 25-lecia premiery własnego filmu „Bez przebaczenia” z 1992 roku, który miał pokaz specjalny w Cannes. Mówił, że amerykańska obsesja na punkcie politycznej poprawności zaczęła się już w czasie premiery jego filmu z 1971 roku „Brudny Harry”.

Wiele osób uważało, że jest to film niepoprawny politycznie. To było na początku ery politycznej poprawności, którą mamy teraz. Dziś zabijamy samych siebie, straciliśmy poczucie humoru

—mówił Eastwood.

Największe kontrowersje i ogromne poruszenie wywołały słowa Eastwooda o samym Hollywood:

To jest miejsce zdrajców i pedofilów

—ogłosił.

Słynny aktor i reżyser zapowiedział również, że jego nowy film powstanie w stanie Georgia, który jest bojkotowany przez celebrytów i twórców filmowych z powodu wprowadzenia w nim restrykcyjnych przepisów ograniczających prawo do aborcji.

Eastwood dodał też, że prawdziwym patriotą jest Donald Trump. Clint Eastwood jest szczery i mówi to, co myśli. Na szczęście nie musi się oglądać na chwilowe mody.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ