Prokuratura sprawdza, jak to się stało, że koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż rud miedzi i srebra w obszarach „Bytom Odrzański” i „Kotla” mogły się znaleźć w rękach zagranicznych inwestorów.
Złoża znajdują się kilkanaście kilometrów od KGHM, a za rządu PO-PSL koncesje na nie otrzymała spółka z grupy kapitałowej kanadyjskiego koncernu.
– Jakie czynności podejmowało w tej sprawie ABW w 2014 roku? „Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie podaje do wiadomości publicznej informacji na temat prowadzonych działań, bez względu na to czy w danej sytuacji są, czy nie są podejmowane pewne czynności” – podała TVP3 Wrocław.
Interwencję Agencji, podczas konferencji prasowej obiecał ówczesny premier.
W lutym 2014 roku premier Donald Tusk o sprawie przyznania koncesji Kanadyjczykom powiedział: – Poprosiłem o przygotowanie precyzyjnego wyjaśnienia motywacji, dlaczego wybrano akurat tę firmę ubiegającą się o koncesję. Sprawdzimy też, jak wyglądał obieg informacji pomiędzy tymi instytucjami (KGHM, MŚ i spółka kanadyjskiego koncernu – przyp. red.). Ponieważ naszą intencją jest utrzymanie silnej pozycji w KGHM, w której Skarb Państwa ma duży udział. Podjęliśmy decyzję o przyspieszeniu działań ABW w tej sprawie. Proces koncesyjny nie ma charakteru ostatecznego, więc będziemy korzystali z możliwości trybu odwoławczego – powiedział.
Zawiadomienie do prokuratury w sprawie tych nieprawidłowości złożył Poseł Mariusz Orion Jędrysek . Dziś z pytaniami odsyła jednak do prokuratury. Sprawy komentować nie chce, bo trafiła do międzynarodowego arbitrażu.
– To są wszystko rzeczy odziedziczone jeszcze po poprzednim rządzie PO – PSL – zaznaczył w rozmowie z TVP3 Wrocław prof. Mariusz Orion Jędrysek
Nieoficjalnie wiadomo, że ABW dobrze zna sprawę. Teraz wiedza, uzyskana w tamtym czasie przez funkcjonariuszy, może pomóc rozwikłać wielowątkowe śledztwo, które toczy się w Prokuraturze Okręgowej w Świdnicy.
















