„Tak dla Turowa” – petycja w obronie kompleksu wkrótce tematem obrad PE

Już za kilka tygodni komisja ds. skarg i petycji Parlamentu Europejskiego rozpatrzy petycję w obronie kompleksu Turów. Pod petycją podpisało się około 30 tys. osób, zwolenników funkcjonowania kopalni i elektrowni Turów, oddziałów spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z Grupy PGE.

Turoszowski kompleks energetyczny od pewnego czasu zmaga się z zarzutami kilku czeskich organizacji społecznych i ekologicznych w związku z rzekomym wpływem kopalni na ujęcia wody pitnej po stronie czeskiej. Działania te, zmierzające do odebrania koncesji i wygaszenia działalności kompleksu w Turowie przyczyniły się do powstania na Dolnym Śląsku ruchu z udziałem parlamentarzystów, samorządowców, działaczy społecznych i pracowników kompleksu, którego celem jest obrona jednego z kluczowych przedsiębiorstw polskiego systemu energetycznego, działającego na podstawie przyznanej legalnie, zgodnie z prawem koncesji, spełniającego wszystkie normy środowiskowe i zapewniającego miejsca pracy tysiącom mieszkańców regionu. Efektem zainicjowanej przez PGE akcji zbierania podpisów pod petycją „Tak dla TUROWA” było poparcie około 30 tys. mieszkańców tej części Dolnego Śląska. Petycja wraz z podpisami trafiła już do Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. W sprawię obrony Turowa zaangażowali się polscy europarlamentarzyści – Anna Zalewska i Kosma Złotowski, którzy przekazali petycję z podpisami zwolenników funkcjonowania kompleksu do Parlamentu europejskiego. – Mamy do czynienia z wielkim przejawem solidarności polskiego społeczeństwa, które sprzeciwia się niesprawiedliwemu traktowaniu. Nie ma naszej zgody na oczekiwania, że Polska jako jedyny europejski kraj, zlikwiduje kopalnie węgla brunatnego w ciągu 10 lat, podczas gdy inne – bogatsze od Polski kraje – mają na to znacznie więcej czasu. Będziemy bronić polskie interesy na arenie międzynarodowej – podkreślała podczas przekazania petycji Anna Zalewska, poseł do Parlamentu Europejskiego.

 

Na styku granic

 

Aspektem, który niewątpliwie wpływa na działalność kompleksu turoszowskiego jest jego transgraniczne położenie, u zbiegu granic trzech państw – Niemiec, Czech i Polski. Kopalnia i Elektrownia Turów to od kilkudziesięciu lat najważniejsze i największe zakłady przemysłowe w tej części Dolnego Śląska. Kopalnia jest jedynym dostawcą paliwa do Elektrowni Turów, która obecnie jest w stanie wyprodukować energię elektryczną dla ok. 2,3 mln gospodarstw domowych. Turoszowska elektrownia spełnia wszystkie obowiązujące normy emisyjne i jest przygotowana na wejście w życie zaostrzonych wymogów emisyjnych nałożonych przez Unię Europejską.

Kopalnia w Turowie prowadzi działalność wydobywczą na podstawie decyzji Ministra Klimatu z marca 2020 r. Wydobycie węgla będzie się odbywało na zmniejszonym o ponad połowę obszarze górniczym w stosunku do obszaru określonego we wcześniejszej koncesji, wydanej 26 lat temu. Przyznanie przez Ministra Klimatu sześcioletniej koncesji oznacza kontynuację eksploatacji złoża węgla brunatnego przez kopalnię, która na skalę przemysłową prowadzona jest na tym terenie od 1904 r. – Prowadzimy równolegle działania zmierzające do uzyskania koncesji pozwalającej zapewnić dostawy surowca do produkcji energii elektrycznej w Elektrowni Turów na kolejne 25 lat, czyli do momentu wyczerpania złoża i zakończenia eksploatacji turoszowskiej elektrowni – mówi Wioletta Czemiel–Grzybowska, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Otrzymanie koncesji na kolejne lata oraz rozpoczęcie pracy przez nowobudowany blok energetyczny w Elektrowni Turów zagwarantuje dostawy prądu do ponad 3 milionów gospodarstw domowych aż do 2044 roku.

 

Ogromna skala transgranicznych konsultacji społecznych

 

W ramach procesu koncesyjnego został opracowany szczegółowy raport środowiskowy, w którym zawarto analizy dotyczące przewidywanego oddziaływania i przede wszystkim określające niezbędne środki minimalizujące potencjalny wpływ prowadzonej działalności. Udzielono odpowiedzi na kilka tysięcy zgłoszonych uwag i wniosków, a uczestnicy postępowania, a także osoby nim zainteresowane, uzyskali niezbędne informacje we wszystkich kwestiach budzących wątpliwości.

Do postępowania związanego z przedłużeniem koncesji do roku 2044 r. konieczne jest posiadanie tzw. decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia. Wniosek o wydanie tej decyzji, złożony został przez PGE GiEK już w 2015 r., a procedura oceny oddziaływania na środowisko kontynuacji eksploatacji złoża Turów trwała ponad 5 lat – tłumaczy Zbigniew Kasztelewicz, wiceprezes zarządu ds. wydobycia PGE GiEK. Decyzję tę wydał 21 stycznia 2020 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu, po przeprowadzeniu procedury oceny oddziaływania na środowisko. Nakłada ona na Kopalnię Turów konkretne obowiązki, w tym realizację inwestycji minimalizujących jej odziaływanie na środowisko. Zgodnie z wymaganiami prawa krajowego i unijnego, w ramach procedury oceny oddziaływania na środowisko przeprowadzone zostały, na niespotykaną dotąd skalę, transgraniczne konsultacje społeczne. Uczestniczyli w nich przedstawiciele organów administracji, społeczeństwo, a także kraje sąsiadujące, czyli Republika Czeska i Republika Federalna Niemiec. – Konsultacje społeczne, w tym również konsultacje ze społeczeństwem czeskim i niemieckim, w ramach postępowania transgranicznego, przeprowadzono z pełną transparentnością oraz z uwzględnieniem maksymalnie długiego czasu oczekiwania na stanowiska sąsiadujących krajów – mówi Wioletta Czemiel – Grzybowska, prezes PGE GiEK.

Kierując się zasadą dobrych praktyk PGE GiEK zorganizował dodatkowe, nieobjęte przepisami prawa spotkania z mieszkańcami Czech jesienią 2019 r. w miejscowościach Chotyne i Uhelna, podczas których  rozmawiano o środkach jakie zostaną podjęte w celu wyeliminowania potencjalnego wpływu turoszowskiej odkrywki na tereny przygraniczne. Ponadto, również poza standardową procedurą wymaganą przepisami prawa, w pierwszej połowie 2019 r. odbyły się także spotkania z mieszkańcami Opolna-Zdroju.

 

Poziom wód pod kontrolą

 

Przedmiotem procedury oceny oddziaływania na środowisko i uzgodnień transgranicznych było również oddziaływanie Kopalni Turów na zasoby wodne przy granicy czeskiej. Poziom wód podziemnych jest od wielu lat monitorowany przez polsko-czeskie i polsko-niemieckie zespoły specjalistów. Sieć pomiarowa obejmuje 550 miejsc pomiaru zwierciadła wód podziemnych, z czego ponad 150 należy do polsko-czeskiej i polsko-niemieckiej sieci pomiarowej. – Wyniki badań specjalistów potwierdzają, że kopalnia nie powoduje odwodnienia w ujęciach wody pitnej. W celu ochrony jedynego ujęcia wody pitnej w Uhelnej, na które Kopalnia Turów może mieć oddziaływanie, podjęliśmy decyzję o budowie ekranu podziemnego, który zabezpieczy potencjalny przepływ wody z terenu Uhelnej w kierunku odkrywki. Realizowana inwestycja o wartości 17 milionów złotych jest jedynie działaniem profilaktycznym, do którego Kopalnia Turów zobowiązała się z własnej inicjatywy. Ekran jest gotowy już w blisko 70 proc. – mówi Zbigniew Kasztelewicz. Inwestycja prowadzona w pobliżu czeskiej miejscowości Uhelna jest odpowiedzią na postulaty strony czeskiej wynikające z obaw o lokalne ujęcie wodne. Ekran przeciwfiltracyjny będzie miał długość ok. 1100 m, szerokość ok. 1 m, a jego głębokość wyniesie od 65 m do 117 m.

Dodatkowo, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowy Instytut Badawczy przygotował w czerwcu 2020 r. niezależne opracowanie naukowe, w którym wskazano, że główny wpływ na zasoby wodne przy czeskiej granicy mają warunki meteorologiczne, a nie działalność Kopalni Węgla Brunatnego Turów. Z 30 letniej obserwacji naukowców wynika także, że górski obszar Worka Żytawskiego, w którym znajduje się turoszowski kompleks energetyczny, jest szczególnie narażony na susze hydrologiczne. Opracowanie zawiera analizę danych i wykonanych obserwacji uzyskanych na podstawie wieloletnich wyników pomiarowych z wielu stacji opadowych i wodowskazowych, zlokalizowanych na terenie Kopalni Turów i w jej sąsiedztwie, po polskiej i czeskiej stronie granicy. Eksperci IMiGW-PIB przeprowadzili ocenę uwarunkowań na podstawie analizy trendów dobowych sum opadów oraz codziennych przepływów, a także analizy susz meteorologicznych i hydrologicznych w okresie 30 lat. Eksperci przeanalizowali dane ze stacji opadowych znajdujących się w najbliższym sąsiedztwie kopalni – w Sieniawce, Bogatyni, Wyszkowie, Biernej i Sulikowie oraz stacji opadowych na obszarze Republiki Czeskiej w Libercu, Bedrichovie i Hejnicach, a także stacji wodowskazowych na Nysie Łużyckiej: Liberec (CZ), Hradek (CZ), Porajów, Sieniawka i Zgorzelec, stacji wodowskazowej Turoszów na Miedziance oraz stacji na rzece Witka (CZ Smeda): Bily Potok (CZ), Frydlant (CZ). Ilość i jakość materiału badawczego pozwoliła na uzyskanie miarodajnych i reprezentatywnych wyników. Dokonane przez naukowców z IMGW-PIB analizy ilościowe i jakościowe opadów i przepływów wskazują na brak trendów w przebiegu codziennych wartości w wieloleciu. Ponadto zarówno dla opadów, jak i przepływów nie stwierdzono okresowo występujących anomalii. Przebieg codziennych przepływów w wieloleciu świadczy o stabilnym reżimie hydrologicznym i braku zaburzeń w cyklu hydrologicznym. Jest to podstawa do stwierdzenia, że przepływy wody po stronie czeskiej generowane są głownie warunkami meteorologicznymi, a nie działalnością kopalni Turów. Wpływ KWB Turów na przebieg codziennych przepływów nie jest znaczący.

 

PODZIEL SIĘ