U Wawrzynów, OO. Klaretyni rozpoczęli – dla wszystkich stanów – Szkołę Formacji Biblijnej. Ks. prof. Jerzy Tupikowski, pomysłodawca, zwierzył się, że z zamiarem powołania formacji, nosił się od dawna. Teraz, „dzięki przychylności Ojca Proboszcza ks. Wojciecha Matuły realizuję razem ze wspólnotą zakonną coś, co mam nadzieję rozwinie się i będzie dla każdego bodźcem do odkrywania Słowa Bożego, do rozumienia planów Bożych a przede wszystkim do czerpania radości w codziennym sięganiu do biblijnych tekstów”.
Uczestnicy będą mieli wykłady, warsztaty i ćwiczenia, bowiem podstawy wiary katolickiej każdy już ma ale zdarza się, że brakuje chęci na formację intelektualną i biblijną formację duchową. Spotkania będzie wieńczyła msza święta i adoracja Najświętszego Sakramentu. Ten cykl zakończy się w czerwcu. Po wakacjach planujemy rozwijanie szkoły, powiedział ks. prof. Jerzy Tupikowski.
Uczestnicy mieli obiecane, że zostaną łagodnie wprowadzeni do lektury Biblii i tak rzeczywiście było. Dzięki wyjątkowemu mówcy, dało się zauważyć, że trudne na pozór biblijne teksty dzięki podpowiedziom ks. prof. Rajmunda Pietkiewicza stają się przejrzyste, nie przeszkadza archaiczny język ani tło historyczne. Każdy fragment Pisma Świętego ma tylko jeden sens wyrazowy, mówił ks. Profesor, zatem aby go zrozumieć musimy mieć natchnienie biblijne a żeby je mieć, należy czytać, często i z odsyłaczami. Oprócz natchnienia biblijnego musimy znać jeszcze jego skutki. A te wynikają z ludzkiego autorstwa, bo napisał człowiek i to jest styl, gatunek literacki i osobowość autora a z drugiej strony mamy skutki wynikające z Boskiego Autorstwa, to prawda, świętość, skuteczność, jedność i ciągłość.
O ile skutki natchnienia biblijnego wynikające z ludzkiego autorstwa to znane nam literackie zasady interpretacji biblii, to już skutki natchnienia biblijnego wynikające z Boskiego Autorstwa są teologiczne, i tylko takie zasady interpretacji mogą być zastosowane.
Kolejny wykład wygłosił ks. bp Jacek Kiciński. Zwrócił uwagę na kryzys słuchania …nie potrafimy słuchać a Bóg mówi zawsze w ciszy, dlatego szatan wszystko robi aby Słowo Boże nie dotarło do nas. Cisza, mówił Biskup, jest językiem Boga. To po to Jezus wychodził na pustynię, byli też tacy co „radowali się z tego, że nastała cisza ” a jeszcze inni mówili „w nawróceniu i spokoju, jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła”.
Słowo Boże uczy nas odkrywać wolę Bożą w codzienności – zauważył ks. bp Kiciński i jeśli postawimy Słowo na pierwszym miejscu, wszystko inne będzie na właściwym. (…) jeśli człowiek nie potrafi słuchać Boga, nie potrafi słuchać też człowieka. Stąd biorą się złe relacje międzyludzkie zatem widać, jak ważne dla naszego rozwoju jest nauczyć się słuchać ciszy.
Łagodne upomnienia dla uczniów Szkoły Formacji Biblijnej były też nauką, bo każdy musiał sobie zadać pytania: jak słuchamy Słowa Bożego a jak ludzkiego? Czy jesteśmy zdolni do publicznego świadczenia wiary katolickiej? I czy Pismo Święte jest dla nas ważne?
Ks. prof. Rajmund Pietkiewicz, pożegnał nas przekornie postawionym pytaniem: co się może stać gdy zaczniemy czytać biblię? a ks. bp Jacek Kiciński rozesłał z ostrzeżeniem …abyśmy przejmowali się tak słowem Bożym jak słowem ludzkim, dlatego że słowo ludzkie zachowujemy jak „Maryja w sercu” długo i ze szczegółami a zdarza się, że wychodząc z niedzielnej mszy, nie pamiętamy ani czytań, ani Ewangelii ani kazania.
Małgorzata Paw
























