Wrocław : Obchody 13 grudnia – spalano zdjęcie Michnika

wrc1.jpg

Z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego we Wrocławiu miało miejsce kilka demonstracji. Najpierw odbyła się manifestacja KOD-u, na której przemawiał m.in. Józef Pinior. Potem członkowie stowarzyszenia Narodowcy RP palili znicze pod siedzibą „Gazety Wyborczej”, a następnie wraz z NOP-em i kibicami wzięli udział w marszu pamięci. Obyło się jednak bez incydentów.

Demonstracja zwolenników opozycji odbyła się wczesnym popołudniem pod siedzibą Urzędu wojewódzkiego we Wrocławiu. Zebrało się tam ponad tysiąc osób, aby posłuchać m.in. przemówienia Józefa Piniora – byłego senatora PO oskarżonego ostatnio o branie łapówek. On sam jest przekonany o swojej niewinności. Na ostro krytykował obecny rząd:

– Obecny rząd łamie podstawowe zasady demokracji, konstytucję, miażdży Trybunał Konstytucyjny. Jako obywatele i obywatelki mówimy ”dość” – krzyczał Józef Pinior do zgromadzonych przez gmachem urzędu demonstrantów. – Stajemy w obronie demokracji, stajemy w obronie Unii Europejskiej, stajemy w obronie rządów prawa.

Około godziny 17 na placu Solnym spotkali się z kolei członkowie stowarzyszenia Narodowcy RP i Kongresu Nowej Prawicy. Miejsce wybrano nieprzypadkowo, gdyż to właśnie tam ma siedzibę „Gazeta Wyborcza”, pod którą zapalono znicze. W ten sposób przeprowadzono symboliczny pogrzeb tego medium, które jest przeciwne nacjonalizmowi. Ostatecznie, aby uniknąć konfliktów z policją, znicze wraz z klepsydrą przeniesiono pod znajdującą się na placu iglicę:

– „Gazeta Wyborcza” ciągle przekłamuje wydarzenia związane ze stanem wojennym. Do tego brat redaktora naczelnego jest komunistycznym zbrodniarzem, który żyje spokojnie w Szwecji – tłumaczył Adam Kwocz, prezes stowarzyszenia Narodowcy RP. – To już kolejna tego typu akcja. Od ostatniego razu sprzedaż „Wyborczej” cały czas spada, zwalniani są kolejni pracownicy. Dzisiaj wbiliśmy kolejny gwóźdź do tej trumny, tak więc mamy w tym swój mały udział – cieszył się Adam Kwocz.

Po tym wydarzeniu w kościele św. Elżbiety Węgierskiej przy wrocławskim rynku odbyła się msza święta którą zamówili kombatanci NSZ i działacze ONR.

Następnie środowiska patriotyczne zorganizowały manifestację antykomunistyczną, która tuż przed godziną 20 ruszyła ulicami Wrocławia w asyście kilkudziesięciu policjantów. Na początku marszu Roman Zieliński, jeden z jego organizatorów, spalił zdjęcie Adama Michnika. Pod koniec manifestacji ogień strawił zaś wizerunek prof. Zygmunta Baumana. Poza tym obyło się bez większych incydentów i wszyscy uczestnicy rozeszli się do domów (kilka osób zostało aresztowanych i przewiezionych na komisariat)

d

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj