Katarzyna B, mieszkanka Radwanic, małej dolnośląskiej wsi, wkrótce stanie przed Rejonowym Sądem w Głogowe. Będzie odpowiadać z artykułu „za narażenie noworodka na utratę zdrowia i życia”, zaś mąż Katarzyny B. „za znieważanie ciała”.
Ta bulwersująca opinię społeczną sprawa rozegrała się pół roku temu, w domu małżeństwa B. Kiedy zaczął się poród, Katarzyna B. przyjęła postawę stojącą. Dziecko wypadło na podłogę. Nie wiadomo czy zmarło od razu, czy po kilku godzinach. Matka ani ojciec dziecka nie próbowali mu pomóc. Nie wezwali karetki pogotowia. Katarzyna B. twierdzi, że ciało noworodka zaniosła do kotłowni a ojciec dziecka wrzucił je do pieca.
Policję zawiadomił Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej po anonimowej informacji mieszkańca wioski, że Katarzyna B. jest w ciąży i od dłuższego czasu nie wychodzi z domu.
Policja przesłuchała małżeństwo, zabezpieczyła ślady, między innymi popiół z pieca. Wstępne ekspertyzy potwierdziły, że znalezione kości odpowiadają kościom ludzkim.
GOPS podało informację, że małżeństwo B ma problem alkoholowy oraz, że trójka ich dzieci jest w rodzinie zastępczej.
źródło:nasz-glogow.pl
















