Wojna oraz zbrojenia potrzebują miedzi i ich argentyńskich złóż

Kanadyjski portal górniczy Mining.com, komentując wojenne zapotrzebowanie na miedź związane z wojną na Ukrainie twierdzi, że po jej zakończeniu na jej terenie będzie istna kopalnia miedzianego złomu. Teraz jednak dla prowadzenia tej wojny miedzi zaczyna brakować, a jej ceny nieustannie idą w górę i to niezależnie już od sytuacji największego jej chińskiego konsumenta. Każdego dnia tej wojny setki ton miedzi jest zużywane w sterownych elektronicznie rakietach naprowadzających.

Każdy pocisk artyleryjski NATO kalibru 155 mm zawiera 0,5 kg miedzi. Według Europejskiej Agencji Obrony (EDA) siły ukraińskie strzelają do 7000 pocisków dziennie. Royal United Services Institute (RUSI), brytyjski think tank obronny, poinformował, że rosyjskim odpowiednikiem jest pocisk 152 mm. Według firmy konsultingowej Bain & Company, Rosja produkuje 4,5 miliona pocisków rocznie, zwiększając ciągu ostatnich 12 miesięcy produkcję o 150% w. Agencja Bloomberg  szacuje, że Stany Zjednoczone przed wojną na Ukrainie. produkowały średnio 14 400 pocisków miesięcznie. Teraz USA zamierza zwiększyć produkcję do 100 000 pocisków miesięcznie do końca 2025. UE produkowała 230 000 pocisków 155 mm rocznie przed inwazją Rosji na Ukrainę. Teraz ma zamiar produkować 1 milion pocisków rocznie do końca 2024 r., a długoterminowym celem jest produkcja 3 milionów pocisków rocznie do końca dekady. Robert Friedland, multimiliarder i wiodący inwestor w globalnym sektorze wydobycia miedzi powiedział, że „Europa się przezbraja; Japonia się przezbraja. Wojsko Stanów Zjednoczonych martwi się niedoborem pocisków haubicowych kal. 155 mm . Jak myślisz, jaki metal potrzebuje armia świata, kiedy trwa strzelanina?”

Dlaczego dopiero teraz wojna powoduje niedobory miedzi? Ponieważ na wczesnym jej etapie Rosja i Ukraina korzystały ze swoich zapasów sprzętu wojskowego, głównie z czasów radzieckich. W miarę jak konflikt się przeciągał, oba państwa korzystały w coraz większym stopniu z dostaw od swoich międzynarodowych sojuszników, co doprowadziło do uszczuplenia zapasów również w tych krajach. Obecnie fabryki amunicji na całym świecie zwiększają produkcję, aby uzupełnić uszczuplone zapasy broni. Raport firmy konsultingowej Simon Hunt Strategic Services z branży obronnej oszacował, że w 2021 r. światowe zużycie miedzi na potrzeby produkcji wojskowej wyniosło 2,19 mln ton – co stanowiło 10,5% całkowitej produkcji rafinowanej miedzi wynoszącej 20,8 mln ton w tamtym roku. W tym samym badaniu oszacowano, że wojskowe wykorzystanie miedzi będzie wzrastać do 14% rocznie do 2026 r., co oznacza wzrost do 4,22 mln ton.

W tej konwencji zrozumiały jest boom na złoża rud miedzi. Argentyńska Izba Przedsiębiorców Górniczych (CAEM) szacuje, że do 2031 r,, gdy wszystkie obecnie realizowane projekty zostaną oddane do użytku, kraj ten może stać się szóstym co do wielkości producentem miedzi na świecie, ze średnim rocznym eksportem wynoszącym około 8,44 mld USD. Osiem projektów jest już na zaawansowanym etapie eksploracji, a po opracowaniu co najmniej trzech z nich górnictwo tego kraju może stać się trzecim co do wielkości sektorem eksportowym Argentyny. Jest to tym bardziej prawdopodobne, gdyż Argentyna posiada około 75,5 miliona ton zasobów miedzi. Około 20 potencjalnych złóż miedzi przeanalizowano w ostatnich latach, przy czym realizacja osiem głównych projektów wymaga 22 miliardy dolarów inwestycji dla osiągnięcia ponad 1 milion ton rocznie potencjalnej zdolności wydobywczej. Dla porównania, polskie zasoby rud miedzi zawierają 56,9 mln ton metalu.

autor: Adam Maksymowicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj