Marcin Krzyżanowski 31 marca 2017 roku złożył kolejną interpelację w sprawie udostępnienia zaktualizowanego planu finansowego na 2017 rok spółki WKS Śląsk SA. Radny zwrócił się o niego w październiku ubiegłego roku. Wówczas nie był gotowy ale zapewniano, że będzie na pewno, na przełomie listopada i grudnia. Nie był i…nie nadal go nie ma.
Oto Departament Biura Prezydenta udzielił odpowiedzi: ” zgodnie z informacjami uzyskanymi ze Spółki, plan finansowy WKS Śląsk Wrocław SA na 2017 rok, z uwagi na zmiany w składzie Zarządu Spółki jest nadal na etapie uzgodnień z Radą Nadzorczą”.
Zapytaliśmy radnego Marcina Krzyżanowskiego, dlaczego tak mu zależy na planie finansowym Spółki?
Przykład Śląska obrazuje problemy Wrocławia. Po pierwsze niezwykle trudno jest uzyskać informacje na temat finansowania miejskich spółek. Coś, co powinno być oczywiste w naszym mieście jest problemem. Po drugie, zarządzanie. Każda firma musi być prowadzona w sposób przemyślany, dlatego też tworzy się plany finansowe. W naszym mieście jest niestety inaczej, przekonujemy się widząc lokatę w tabeli rozgrywek ligowych. Śląsk jest zagrożony spadkiem z ekstraklasy, co było nie do pomyślenia w 2012, gdy wrocławianie sięgnęli po tytuł Mistrza Polski.
A swoją drogą, zastanawiamy się ilu jeszcze urzędników musi zatrudnić prezydent Rafał Dutkiewicz aby padały odpowiedzi na proste, wydawałoby się pytania. W dobie zbierania danych elektronicznie, gdzie programy same wykonują obliczenia, taki zaktualizowany plan finansowy, powinien być już dawno gotowy, wszak skarbnik Urban na ostatniej sesji przekonywał, że w spółkach miejskich wszystko jest w najlepszym porządku. To jeśli jest, musiał je znać. Zatem dlaczego dane są tajne? I dlaczego zmiany w składzie zarządu są przeszkodą w przekazaniu informacji?!
MP

















Nieprawda! Plan jest. Niezmienny od lat – doic mieszkańców na kolejne dziesiątki milionów zamiast rozpedzić tę zbieraninę a na stadionie zrobić targowisko. Przynajmniej nie stałby pusty.