Kpt. ks. Stanisław Bąk (1908-1983), ps.Wicek. Żołnierz ZWZ-AK od 1941 i kapelan w Obwodzie AK Kolbuszowa. W 1945 zaczął działać w WiN. Został aresztowany 14 stycznia 1949 roku i cztery miesiące później skazany na 10 lat więzienia. Odsiedział połowę kary.
Był bardzo aktywnym członkiem ZWZ-AK na terenie Kolbuszowej a na plebani odbywały się regularne spotkania o odprawy z „leśnymi”. W czasach władzy ludowej kierował strukturami państwa podziemnego. UB aresztowała go jesienią w ’47 roku – niedługo uwolniła. Ponowne zatrzymanie, po donosach współpracownika WiN, odbyło się 14 stycznia 1949. Przeżył bestialsko prowadzone śledztwo i 11 maja 1949 został skazany na 10 lata więzienia, później – na mocy amnestii – wyrok zmniejszono do pięciu lat.
Podczas brutalnego śledztwa, ks. Stanisław Bąk, miał połamane kości, wybite zęby i odbite wnętrzności. Był trzymany w karcerze, o wymiarach 90 x 90cm, a także przez pół roku w pojedynczej celi.
Zanim wybuchła wojna (luty 1937) został proboszczem parafii pw. NMP Nieustającej Pomocy w Mazurach z zadaniem budowy kościoła, który dzięki ofiarności miejscowej ludności a nawet pomocy Niemców z Luftwaffe został ukończony. Poświęcenie świątyni odbyło się 22 listopada ’41.
W maju 1945 ks. Stanisław Bąk został mianowany Komendantem Obwodu AK Kolbuszowa, wówczas organizował pomoc rodzinom zabitych, uwięzionych i wywiezionych do łagrów żołnierzy AK. Nowa, ludowa władza inwigilowała środowiska księdza. Jeden z jego parafian i współpracowników WiN był zdrajcą. UB-ecja 14 stycznia 1949 o godz. 4.00 przeprowadziła rewizję na plebanii w Mazurach. Funkcjonariusze mieli ks. Bąka nakłonić do współpracy albo go aresztować. W związku z odmową, został przewieziony do katowni w Rzeszowie. Najbardziej brutalny okazał się były uczeń Księdza.
W czasie odbywania wyroku, do więzienia przyjechała siostra ks. Bąka. Została wpuszczona dopiero po 11 godz. oczekiwania: „zobaczyłam człowieka czołgającego się na rękach i siedzeniu do krat. Nie poznałam go, ale on mnie zawołał. Poznałam go po głosie. Jego sylwetka budziła uczucie nieprawdopodobnej litości – wszak był to już wrak człowieka”.
Jak czytamy na stronie ostatniej parafii, w której posługiwał: „Ks. Bąk był gorliwym kapłanem i wielkim patriotą. Dewizą jego życia były, zapisane w testamencie, słowa: „Ukochałem Boga, Ojczyznę i Ludzi”. W uznaniu zasług władza kościelna odznaczyła go w1946 r. E.C. i w 1966 r. R.M., a w 1975 r. godnością Kanonika Honorowego Kapituły Kolegiackiej w Brzozowie. Nadto od 1963 r. był wicedziekanem, a od1966 r. dziekanem dekanatu tyczyńskiego, ciesząc się powszechnym szacunkiem kapłanów i wiernych. Przeżył 75 lat, z tego 49 lat w kapłaństwie – naznaczonego ofiarną pracą i cierpieniem”.
Źródło: parafia-hermanowa.blog.onet.pl i diecezja.rzeszow.pl
fot. Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku praca zbiorowa Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza VOLUMEN
Artykuł powstał dzięki wsparciu programu „Dolny Śląsk Pamięta” przez Fundację KGHM

















