Początek nowego roku to najlepszy czas na podsumowania. Co w 2017 r. udało wrocławskim radnym z PiS-u? Dr Krystian Mieszkała jest zadowolony przede wszystkim z nagłośnienia fatalnej kondycji finansowej miejskich spółek. To jednak nie wszystko.
– Do jednych z większych sukcesów radnych PiS w tej kadencji należy zablokowanie finansowania in vitro. Stanęliśmy na stanowisku, że brakuje pieniędzy na opiekę medyczną. Szczególnie mało środków przeznaczamy na profilaktykę raka piersi. Dziwiło nas zatem, że na in vitro w takiej sytuacji pieniądze miałyby się znaleźć gdy tymczasem nie ma środków na sprawy podstawowe – mówi wrocławski radny dr Krystian Mieszkała. – Poza tym udało nam się nagłośnić bardzo trudną sytuację spółek miejskich, których zobowiązania sięgają 3,5 miliarda zł – dodaje. Nagłośniliśmy również fakt, że Wrocław jest w czołówce najbardziej zadłużonych samorządów w Polsce. Ma to pośredni wpływ na włodarzy miasta, którzy teraz dwa razy zastanawiają się nad wydaniem każdej złotówki. Ta presja była potrzebna, bo dotąd mówiło się szczególnie o przeprowadzanych inwestycjach, ale radni, oczywiście poza klubem PiS, nie zastanawiali się, w jaki sposób będę one finansowane i jaki wpływ będzie miało to na mieszkańców miasta – podkreśla.
Radny zwraca także uwagę, że udało się zablokować przegłosowywanie hurtem nazw ulic.
– Pod koniec roku została przyjęta praktyka, że każda nazwa ulicy będzie głosowana osobno. To uniemożliwi miastu nadawanie ulicom nieciekawych nazw. Stoimy na stanowisku, że w pierwszej kolejności należy nadawać ulicom nazwy wybitnych Polaków, a nie obcokrajowców – zauważa Mieszkała.
Poza tym, w ubiegłym roku, klub PiS zgłosił projekt Funduszu Rozwoju Rad Osiedli, który przewidywał z góry ustaloną kwotę wydatków na rady osiedli.
– Niestety został ten projekt zamrożony głosami radnych prezydenta Dutkiewicza PO oraz Nowoczesnej – zauważa Mieszkała.
Najważniejsze postulaty wynikające z projektu tej uchwały to coroczne przeznaczanie 1% budżetu miasta na tworzenie budżetów inwestycyjnych w ramach rad osiedlowych. A to oznacza skierowanie do osiedli, co roku ponad 40 mln zł.
– Dzięki temu od lat postulowane inwestycje i rozwiązania mogłyby być wreszcie zrealizowane. Według nas postulowane zmiany odbudują rolę i znaczenie rad osiedli, jako pełnoprawnego partnera we współrządzeniu miastem. Z całą pewnością wzmocni to idee demokracji – podkreśla Krystian Mieszkała. Oczekujemy, że w tym roku radni prezydenta Dutkiewicza, PO i Nowoczesnej jeszcze raz zastanowią się nad tym projektem.
źródło: Gazeta Polska Codziennie „Dodatek Dolnośląski”
















