Magistrat chce udzielić spółkom 120 mln zł nieoprocentowanej pożyczki?

dobre pensje.jpg

W 2015 roku magistrat ma zamiar przetransferować do miejskich spółek ponad 230 milionów złotych – wynika z projektu uchwały budżetowej miasta, którą prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz przedstawił radzie miejskiej. Jeśli radni uchwalą budżet w obecnej formie – 112 mln zł z miejskiej kasy pójdzie na zakup i objęcie udziałów oraz wniesienie wkładów do spółek, a 120 mln zł spółki otrzymają w formie dopłat.

Miejskie spółki zwykle zasłaniają się tajemnicą handlową, nie odpowiadając na pytania dotyczące finansów. Nie chcą ujawniać, na co przeznaczają publiczne pieniądze ani z kim zawierają umowy. Tymczasem magistrat chce w 2015 rok przekazać im ponad 230 mln zł. Co to oznacza w praktyce?

Skontaktowaliśmy się z Adamem Burakiem, rzecznikiem spółki Wrocław 2012 zarządzającej miejskim stadionem. Chcieliśmy się bowiem dowiedzieć, z kim i dlaczego zawierane są umowy o dzieło i zlecenie.

-Spółka incydentalnie zawiera tego rodzaju umowy, przy czym udostępnianie ich treści podlega ograniczeniom związanym m.in. z tajemnicą przedsiębiorcy, w rozumieniu prawa, w tym ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej – wyjaśnił nam Adam Burak.

Opinia publiczna nie dowie się zatem, czy aby umowy o dzieło i zlecania nie trafiają np. do rodzin lokalnych polityków lub osób pracujących na rzecz kampanii prezydenta.

Miejskie spółki odmawiają dostępu do informacji publicznej, zapominając o wyroku SN z 2012 r. (sygnatura akt: I CSK 190/12) według którego urzędy i spółki samorządowe mają obowiązek ujawniania zawieranych umów-zleceń wraz z personaliami osób. Prawo do prywatności nie obejmuje bowiem personaliów osób, które na mocy zawartych umów korzystają ze środków publicznych. To jednak niejedyny problem.

Dopłata nie dotacja

Jeżeli radni uchwalą przyszłoroczny budżet w obecnej formie – 112 mln zł zostanie przeznaczone na zakup i objęcie udziałów oraz wniesienie wkładów do spółek.

Jak wyjaśnia nam radny Krystian Mieszkała specjalista ds. budżetu i finansów – w powszechnym odbiorze wkłady kapitałowe do spółek kojarzone są z rzeczywistymi inwestycjami – np. budową drogi.

-Transfery kapitałowe w bezpośredni sposób nie przyczyniają się do powstawania inwestycji. Takie inwestycje mogą powstać wtedy, gdy spółka przeznaczy uzyskany kapitał na inwestycje. Problem w tym, że lokalne społeczności nie mają instrumentów do wywierania wpływu na zarządy spółek w tej kwestii – wyjaśnia miejski radny z komisji budżetowej.

Z kolei 120 mln zł z budżetu magistrat chce przeznaczyć na dopłaty – zgodnie z zapisem przedstawionym przez prezydenta – spółki mają te pieniądze zwrócić do budżetu miasta do końca 2015 roku.

Według Krystiana Mieszkały, przekazywanie pieniędzy spółkom w formie dopłat, a nie dotacji to sprawa przynajmniej kontrowersyjna.

-Finansowanie dopłatami spółek cechuję się typową dla prawa prywatnego swobodą działania, a to jest nie do pogodzenia z zasadami gospodarowania finansami publicznymi. Do dopłat nie stosuje się bowiem przepisów dotyczących zasad planowania dotacji w budżecie, rozliczania dotacji, dochodzenia zwrotu dotacji czy odpowiedzialności karno-skarbowej – podkreśla Krystian Mieszkała. – Zapis w projekcie mówiący o tym, że dopłaty mają być zwrócone sugeruje, że władze miasta pod postacią dopłat ukrywają pożyczkę dla spółek. W dodatku pożyczkę „bezpłatną”, bo zgodnie z zapisem, spółki mają „oddać” tyle, ile dostaną – dodaje.

Radny ma zamiar poruszyć ten problem na komisji budżetowej i chce interpelować u prezydenta. Uważa bowiem, że przekazanie tych pieniędzy powinno być dokonane wyłącznie w formie dotacji, bo gwarantuje to wydanie ich na realizację zadań publicznych. Zapyta również władze miasta, czy planowany transfer to nieoprocentowana pożyczka.

Arkadiusz Filipowski, rzecznik Urzędu Miasta, od tygodni nie odpowiada nam na pytania, które także dotyczą transakcji w spółkach z udziałem magistratu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ