Miedziowa transakcja pod lupę NIK

KGHM 2.jpg

Coraz większe emocje budzi decyzja Ministerstwa Środowiska, które koncesję na badanie złóż miedzi w Bytomiu Odrzańskim przyznało spółce Leszno Copper, wchodzącej w skład kanadyjskiego holdingu Lumina.

O koncesję na ten sam obszar starał się również KHGM Polska Miedź. Wszystko wskazywało na to, że decyzja głównego geologa kraju będzie korzystna dla polskiej spółki. Ministerstwo bardzo długo zwlekało z rozstrzygnięciem sprawy, ostatecznie jednak pozwolenie na badanie rejonów wydobywczych w Bytomiu Odrzańskim otrzymało kanadyjskie konsorcjum.

Tygodnik Wprost informował wczoraj, że władze KGHM złożyły zawiadomienie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w związku z działaniem na szkodę interesu państwa przez ministerstwo środowiska.

Dzisiaj rzecznik spółki Dariusz Wyborski zdementował tę wiadomość:

W związku z licznymi publikacjami i zapytaniami dotyczącymi zainteresowania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego problematyką udzielenia koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie złóż miedzi „Bytom Odrzański” wyjaśniam, że KGHM nie składał do ABW formalnego zawiadomienia w tej sprawie – napisał Wyborski w oficjalnym oświadczeniu.

Z kolei posłowie Prawa i Sprawiedliwości Adam Lipiński i Dawid Jackiewicz zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do Najwyższej Izby Kontroli. Politycy nie wykluczają też powołania społecznego komitetu w obronie polskiej miedzi.

Cieszymy się, że podejmowane są różne inicjatywy szczegółowego sprawdzenia tej sprawy. Są potrzebne jednak kroki mocniejsze i bardziej zdecydowane działania, które my zamierzamy podjąć. Po pierwsze, uważamy, że należy poważnie zastanowić się nad powołaniem społecznego komitetu w obronie polskiej miedzi. Musimy monitorować to, co dzieje się w KGHM i podejmować działania mobilizujące opinię publiczną i związki zawodowe – mówił Lipiński na specjalnej konferencji prasowej.

Prawo i Sprawiedliwość będzie również zabiegać o wpisanie polskiego holdingu na listę spółek Skarbu Państwa, które ze względu na bezpieczeństwo kraju, nie mogą zostać sprywatyzowane.

Ostatnio informowaliśmy, że działania kanadyjskiego holdingu mogą mieć charakter czysto spekulacyjny. Krzysztof Skóra, były prezes KGHM, a obecnie radny sejmiku wojewódzkiego z ramienia PiS, prognozował nawet, że Lumina Capital może chcieć przejąć pakiet kontrolny polskiej spółki. Więcej tutaj.

O co chodzi?

Polski holding miedziowy zabiegał o koncesję eksploracyjną na obszarze Bytomia Odrzańskiego, który sąsiaduje z terenami, na których KGHM już prowadzi badania złóż lub je wydobywa. Do Ministerstwa Środowiska podobny wniosek wysłała również spółka Leszno Copper (wchodząca w skład kanadyjskiego holdingu).

Mimo opinii Komisji Zasobów Kopalin, która była zdecydowanie korzystniejsza dla KGHM, główny geolog kraju wydał negatywną decyzję dla polskiej spółki, a koncesja powędrowała do Leszno Copper. Postanowienie wiceministra Sławomira Brudzińskiego było zaskoczeniem dla wszystkich.

Wskazuje się na wiele uchybień związanych z podjęciem tej decyzji. Wniosek o przyznanie koncesji rozpatrywany był bardzo długo. Pominięto też fakt, że za ponad połowę odwiertów przy badaniach tego obszaru zapłacił KGHM. Ministerstwo nie wzięło też pod uwagę opinii Komisji Zasobów Kopalin, która powinna być kluczowa. W ogóle kryteria, jakimi kierował się resort wydający decyzję, były niezrozumiałe. Zlekceważono też to, że Bytom Odrzański sąsiaduje z obszarami wydobywczymi, które należą do KGHM, co na pewno ułatwiłoby pracę. Brakowało dodatkowo dokumentów potwierdzających posiadanie odpowiednich środków finansowych przez Leszno Copper (kapitał zakładowy spółki to zaledwie 5 tys. złotych), a resort zadowolił się jedynie zapewnieniem, że pieniądze zagwarantuje „kanadyjski fundusz inwestycyjny”.

Co więcej – okazuje się, że kanadyjski holding posiada więcej takich małych spółek. Zachodzi więc obawa, że nabywa koncesje tylko po to, by móc na nich zarobić. Samych zezwoleń nie można bowiem sprzedać innej firmie, ale już całą spółkę tak. Czy zatem niewielkie formy powstają po to, by następnie można było sprzedać je z zyskiem?

Wysokie podatki od kopalin, które nałożone są od samego początku działalności holdingów wydobywających surowce sprawiają, że wybudowanie nowej kopalni jest bardzo kosztowną inwestycją. Trudno przypuszczać, by Kanadyjczycy byli w stanie w nią zainwestować.

Kontrowersje budzi także fakt, że dyrektorem generalnym Lumina Capital Limited Partnership, która kontroluje Leszno Copper, jest Stanisław Speczik, były prezes KGHM. Może on posiadać wiele informacji na temat polskiej spółki, a także atrakcyjności złóż w Bytomiu Odrzańskim.

A te zawierają 8 milionów ton miedzi, które mogą być warte nawet ponad miliard złotych

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ