Dlaczego Wrocław daje ulgi bankowi UBS, którego działalność budzi kontrowersje na całym świecie?

UBS.jpg

Według Dariusz Ostrowskiego, prezesa ARAW, dobra marka przyciąga jak magnes, a ulgi podatkowe dla banku UBS to dobry pomysł. Problem w tym, że zagraniczne media opisują UBS jako bank uchylający się od płacenia podatków i zarzucają mu oszustwa na dużą skalę. Jeden z pracowników korporacji napisał nawet książkę o tym, jak bank pozyskuje klientów organizując dla nich wystawne imprezy. Jak ustalił w styczniu Wall Street Journal – po raz kolejny sprawą UBS musi zajmować się FBI, choć na bank nakładano już w przeszłości kary finansowe. A pod kątem oszustw podatkowych kontrolowany jest przez m.in. władze Hong-Kongu, Francji i Wielkiej Brytanii.

Przypomnijmy. Centrum Wrocławia stało się częścią Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Radni przegłosowali kontrowersyjną uchwałę mimo sprzeciwu opozycji. Koalicja rządząca nie przekonała przeciwników pomysłu, że akurat szwajcarskiemu bankowi UBS trzeba zapewnić ulgi podatkowe. 

Dariusz Ostrowski, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej przekonuje jednak, że to świetny pomysł. Jak zauważył na swoim blogu – „dobra marka przyciąga jak magnes”.

-Wrocław szczyci się światowymi markami firm, zarówno w sferze produkcyjnej, jak i usługowej, które ulokowały w mieście swój biznes – napisał Dariusz Ostrowski. – Wraz z nimi ściągają expaci – w tym specjaliści najwyższej klasy – od nich młodzi, na których zależy nam bardzo, mogą się uczyć i zdobywać niezbędne dla siebie doświadczenie. Miasto, przyciągając kolejne firmy, by właśnie tu lokowały swoje działy rozwoju, daje szansę młodym ludziom na osiedlanie się, pracę, poznawanie kultury, dobrych praktyk firm, budowanie relacji. (…)Skoro więc nadarzyła się okazja ulokowania we Wrocławiu Centrum Usług Wspólnych UBS – największego banku szwajcarskiego, należało to wykorzystać. Uplasuje to bowiem miasto w wśród silnych ośrodków finansowych o znaczeniu europejskim – zauważył.

Co takiego wyjątkowego jest w największym szwajcarskim banku i od jakich specjalistów będą mogli uczyć się młodzi Polacy?

Europejska prasa wymienia UBS jako „wyspecjalizowany w przestępstwach podatkowych na dużą skalę”. W niektórych krajach, np. USA nałożono już na niego karę grzywny i zagrożono pozbawieniem licencji. We Francji trwają postępowania sądowe przeciwko byłym dyrektorom banku, oskarżonym o oszustwa fiskalne na dużą skalę. Sprawę opisywał m.in. Le Monde i Financial Times. Pod kątem oszustw podatkowych UBS kontrolowany jest również przez władze Hong Kongu oraz Wielkiej Brytanii, gdzie Financial Conduct Authority nałożyła już na niego ponad 350 milionów funtów kary. Z kolei w Niemczech, bank zawarł porozumienie z władzami płacąc kilkaset milionów euro, bo – jak stwierdzono – namawiał obywateli Niemiec do unikania podatków. Na temat działalności UBS książkę napisał również jeden z jego pracowników – opisał m.in. jak bank pozyskiwał klientów milionerów i polityków organizując dla nich wystawne wydarzenia – regaty, zawody golfowe, wieczory operowe i ekskluzywne obiady. Z kolei Wall Street Journal poinformował w lutym tego roku, że UBS znów kontrolowany jest przez FBI – chodzi o rzekomą pomoc w ukrywaniu aktywów zamożnych obywateli USA.

Wrocławska placówka nie posiada pozwoleń na prowadzenie usług bankowych w Polsce. Ma być punktem obsługi klienta. Problem w tym, że według doniesień prasowych bank wyspecjalizował się przede wszystkim w oszustwach podatkowych, które popełnia za pomocą sieci. Warto zatem zadać sobie pytanie – którzy klienci będą „obsługiwani” we wrocławskim punkcie?

-Wydaje się, że firma, która wielokrotnie dopuszczała się uchylania od płacenia podatków w różnych krajach europejskich nie powinna korzystać z ulg podatkowych w Polsce – mówi nam Krystian Mieszkała, radny z PiS. – Zachowanie banku w innych państwach ewidentnie dowodzą, że jedynym celem tworzenia centrum rozliczeniowego jest skorzystanie z ulg podatkowych, a nie tworzenie stałych miejsc pracy – dodaje.

Z koalicji w radzie miejskiej tylko radna Katarzyna Obara zagłosowała przeciwko utworzeniu strefy i ostro ten pomysł krytykowała. Z kolei Tomasz Hanczarek – znany wrocławski przedsiębiorca – bronił go najmocniej. Jak stwierdził podczas obrad sesji:

-Nie padł tu żaden konkretny argument przeciwko strefie, dlatego się do nich nie odniosę. Radni opozycji chcą głosować przeciwko odrzuceniu dwustu nowych miejsc pracy.

Radny miejski dr Krystian Mieszkała, jest innego zdania.

-Tworzenie strefy ekonomicznej we Wrocławiu dla Banku UBS przez władze miasta należy ocenić negatywnie. Takie działanie przyczynia się do uchylania się od płacenia podatków w Polsce przez zagraniczne instytucje finansowe. Jest rzeczą oczywistą, że bank nie będzie we Wrocławiu inwestował w nowe technologie, bo tworzony punkt ma pełnić rolę centrum rozliczeniowego – mówi Krystian Mieszkała. – Ponadto bank podobny punkt posiada już w Krakowie i prawdopodobnie z tego miasta chce się przenieść do Wrocławia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w przyszłym roku wygasa mu prawo do preferencji podatkowych. Zatem utworzone miejsca pracy również mogą zniknąć, gdy bank nie będzie posiadał ulg podatkowych. Niestety, władze miasta nie rozumieją, że bank dzięki utworzonej strefie ekonomicznej nie zapłaci w Polsce podatku dochodowego, tym samym uszczupli to dochody Wrocławia. Sytuacja bulwersuje tym bardziej, że polskie instytucje finansowe nie korzystają z takich preferencji podatkowych we Wrocławiu – wyjaśnia radny.

Pocieszający jest fakt, że we Wrocławiu szwajcarski bank, nie będzie musiał uciekać od płacenia podatków. Ulgi dostał w majestacie prawa. Czy prezes ARAW skorzystał z wyszukiwarki Google i sprawdził wiarygodność i rzetelność partnera biznesowego?

Czytaj więcej: Rozłam w PO? Ciąg dalszy nastąpił…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ