Rozłam w dolnośląskiej Platformie Obywatelskiej. Czy to początek końca ?

gfg.jpg

Dolnośląski oddział PO od wielu miesięcy był tematem spekulacji wśród dziennikarzy i polityków. Zwłaszcza od 26 stycznia, kiedy szefem partii został Grzegorz Schetyna. Nie od dzisiaj wiadomo bowiem, że ten doświadczony polityk ma własną wizję funkcjonowania partii w regionie.

Grzegorz Schetyna krytykował zwłaszcza koalicję z Rafałem Dutkiewiczem, której zwolennikiem był z kolei Jacek Protasiewicz – były przewodniczący PO na Dolnym Śląsku. Obaj politycy od lat nie pałali do siebie sympatią, co jest bardzo delikatnym określeniem konfliktu pomiędzy nimi.

Trudne czasy

Trudne czasy nastały dla Grzegorza Schetyny w 2013 roku, kiedy to przegrał on walkę o fotel przewodniczącego partii na Dolnym Śląsku z Jackiem Protasiewiczem. Polityk po utracie stanowiska oskarżał wtedy swoich przeciwników o manipulacje w trakcie głosowania. Przegrana stała się jednak faktem, w dodatku była ona dopiero początkiem pasma niepowodzeń Schetyny. W tym samym czasie popadł on bowiem w niełaskę u Donalda Tuska. Ówczesny premier najprawdopodobniej obawiał się konkurencji ze strony ambitnego gracza, jakim niewątpliwie jest dolnośląski polityk. Schetyna był jednak cierpliwy i przeczekał trudne czasy. Pomocną dłoń wyciągnęła dopiero premier Ewa Kopacz, mianując go pod koniec 2014 roku szefem dyplomacji. Po przegranych wyborach parlamentarnych to właśnie Schetyna typowany był na nowego szefa partii. Ostatecznie, po wycofaniu się z walki Tomasza Siemoniaka, był on jedynym kandydatem na to stanowisko w trakcie styczniowych wyborów.

Słodka zemsta Schetyny

Grzegorz Schetyna przetrzymał trudne czasy i ostatecznie został szefem Platformy Obywatelskiej. Złośliwi mówią o nim jako o syndyku masy upadłościowej, jednak Platforma Obywatelska mimo utraty władzy wciąż cieszy się poparciem sporej części wyborców. Wiele osób twierdziło zatem, że nowy szef partii będzie za wszelką cenę starał się utrzymać jedność w partii. Wśród nich był Bogdan Zdrojewski, który po rozwiązaniu dolnośląskich struktur został powołany na stanowisko komisarza w regionie.

„Bez wątpienia koalicja zarówno w sejmiku jak i w radzie miejskiej powinna być utrzymana. Mamy zaledwie dwa lata do wyborów samorządowych i poważne perturbacje byłyby zbyt kosztowne – komentował Bogdan Zdrojewski dla Faktów TVP Wrocław. – Natomiast trzeba zmienić zarówno styl współpracy, charakter, dokonać pewnych korekt, dlatego że nie wszystko co dotyczy i sejmiku i urzędu miejskiego, rady miejskiej, funkcjonowało bez zarzutu. Wiedzą także o tym doskonale wrocławianie. Także te korekty są potrzebne, ale bez rewolucji”.

Cechą Grzegorza Schetyny, którą często przywołują jego partyjni koledzy, jest pamiętliwość. Mało kogo zszokował zatem fakt, że rozwiązał on lokalne struktury partii w województwie. Wielu członków PO nie kryje jednak niezadowolenia z takiego obrotu spraw.

Początek końca PO na Dolnym Śląsku?

Klub PO opuścił już marszałek województwa Cezary Przybylski, a także kilku radnych sejmiku: Michał Bobowiec, Julian Golak i Piotr Lech. Przybylski stwierdził jednak na łamach jednej z lokalnych gazet, że nie obawia się o większość zarządu w sejmiku województwa. W planach jest bowiem zawiązanie szerszej koalicji z radnymi Polskiego Stronnictwa Ludowego czy Bezpartyjnych Samorządowców. Z naszych informacji wynika że nad udziałem w takim przedsięwzięciu zastanawia się między innymi Patryk Wild i Tymoteusz Myrda. Czy sytuacja z sejmiku przełoży się to także na losy koalicji na innych szczeblach władzy samorządowej? Klub Rafała Dutkiewicza z Platformą we wrocławskiej radzie miejskiej liczy obecnie 21 osób, z czego dziewięć osób wywodzi się z PO. Opozycja ma natomiast szesnastu przedstawicieli (14 z PiS oraz po jednym z SLD i Bezpartyjnych Samorządowców). Większość klubowi Dutkiewicza gwarantuje więc liczba zaledwie czterech radnych. Sytuacja jest zatem trudniejsza. Czy koalicji grozi rozpad?

– Rozłam w PO oznacza, że w „partii miłości” zaczęły się czystki kadrowe oraz exodus polityków do innych zaprzyjaźnionych obozów politycznych. Można sobie zadać pytanie czy Pan Grzegorz Schetyna pozwoli radnym miejskim na udzielenie absolutorium z wykonania budżetu Panu Prezydentowi Rafałowi Dutkiewiczowi? Napięcie i niepewność wyczuwa się w powietrzu, ponieważ w tym roku głosowanie w tej sprawie jest bardzo szybko – komentuje dr Krystian Mieszkała, radny PiS.

Sądny dzień Rafała Dutkiewicza

Dlatego właśnie 21 kwietnia będzie sądnym dniem dla prezydenta Wrocławia. Głosowanie nad absolutorium będzie bowiem ostatecznym (przynajmniej na razie) opowiedzeniem się za jedną ze stron. Jak zachowają się radni wywodzący się z Platformy Obywatelskiej? Trudno ocenić, gdyż unikają oni jednoznacznych odpowiedzi. Zostaliśmy odesłani do Bogdana Zdrojewskiego, ten jednak z kolei nie odbierał od nas telefonu. Całej sytuacji z zainteresowaniem przygląda się też zapewne Sebastian Lorenc. Radny uzyskał mandat z listy Bezpartyjnych Samorządowców, jednak nie są żadną tajemnicą jego związki z Grzegorzem Schetyną – w poprzedniej kadencji reprezentował on zresztą Platformę Obywatelską. Sebastian Lorenc wymownie jednak milczy, gdy pytamy go o opinię na temat rozpadu koalicji Dutkiewicza z Platformą. Czy stanie się ona faktem? Na odpowiedź musimy zaczekać jeszcze przynajmniej trzy tygodnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ