Iwaszkiewicz: „Lewactwo zawsze będzie forowało rozbrojenie europejczyków”. Prezentujemy pakiet ustaw partii KORWiN

krwn.jpg

Partia KORWiN zbiera podpisy pod pakietem trzech ustaw. „KORWiN dla bezpieczeństwa” zawiera propozycję zmian w prawie o obronie koniecznej, dostępie do broni i postuluje przywrócenie kary śmierci. O konkrety zapytaliśmy dolnośląskich przedstawicieli partii.

Najwięcej kontrowersji wzbudza pomysł przywrócenia kary śmierci. Choć stosowanie najwyższego wymiaru kary wobec osób popełniających morderstwo z premedytacją ma spore poparcie w społeczeństwie, to szanse na jej powrót są raczej nikłe. Politykom z partii KORWiN chodzi raczej o to, aby zarzucić ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobro brak konsekwencji:

– Ustawa jest autorstwa Zbigniewa Ziobry. Jego partia ma teraz większość. Chcemy zatem dać mu szansę, aby wprowadził w życie swój pomysł sprzed dwóch lat – powiedział nam Henryk Nowakowski, prezes regionu dolnośląskiego partii KORWiN.

Także postulowana przez działaczy partii KORWiN ustawa o dostępie do broni nie jest ich autorstwa. To projekt propagowany między innymi przez Ruch Obywatelski Miłośników Broni, o którym pisaliśmy już tutaj: http://wdolnymslasku.com/node/1282. Zakłada on, że każdy praworządny obywatel będzie mógł ubiegać się o pozwolenie na broń według jasnych procedur.

– Obecnie jest tak, że nawet trzymając się ścisłe określonych procedur można nie uzyskać dostępu do broni. Chcemy skończyć z jakąkolwiek formą uznaniowości policji w tym zakresie – mówi Robert Grzechnik, prezes oddziału wrocławskiego partii KORWiN.

Trzecia propozycja legislacyjna partii KORWiN odnosi się do prawa o obronie koniecznej. Według nich wymaga ono poprawy:

– Obecnie zdarzają się przypadki, że można pójść siedzieć za pobicie złodzieja. Oczywiście, mówimy tutaj o niewielu zdarzeniach, ale chodzi o zasadę. O pewność, że we własnym domu możemy się czuć jak w twierdzy – powiedział nam Jarosław Iwaszkiewicz, europoseł partii KORWiN.

Europoseł odniósł się też do dyrektywy unijnej autorstwa komisarz Elżbiety Bieńkowskiej, która ma ograniczyć europejczykom dostęp do broni (pisaliśmy o tym tutaj: http://www.wdolnymslasku.com/node/225). Iwaszkiewicz pracuje w specjalnej komisji zajmującej się tą sprawą.

– Jest spory sprzeciw, aczkolwiek lewactwo zawsze będzie forowało rozbrojenie Europy. W Polsce mamy mało broni, więc ta dyrektywa nic właściwie nie zmieni. Ale w niektórych krajach jest inaczej. Na przykład w Finlandii polują nawet osoby mające mniej niż osiemnaście lat. Tam opór jest większy – powiedział nam Jarosław Iwaszkiewicz.

Europoseł zdradził nam, że do dyrektywy zgłoszono już ponad dziewięć tysięcy poprawek. On sam był autorem kilkudziesięciu. Domagał się między innymi, aby dostęp do broni był ograniczony jedynie według kryterium wiekowego obywateli.

Czytaj też: My Polacy mamy złe doświadczenia, jeśli chodzi o ingerencję obcych polityków w nasze sprawy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ