Angry Birds – czy bajka jest manifestem przeciwko imigrantom?

Taką tezę wysunęli niektórzy użytkownicy amerykańskiego portalu Reddit.com. Wskazują oni na liczne nawiązania do kryzysu imigracyjnego, które pojawiają się w filmie animowanym. Sprawdziliśmy, czy ma to pokrycie w rzeczywistości.

Angry Birds pojawiły się kilka lat temu. Najpierw jako bohaterowie gry na smartfony, w której gracz musi za pomocą procy wystrzeliwać ptaki w kierunku umocnień przeciwnika. Są nim zielone świnie, kradnące ptakom jaja. Choć opis gry może wydawać się absurdalny, to zyskała ona na całym świecie niezwykłą popularność. Wystarczy wspomnieć, że grę – a raczej jej dziewiętnaście części – ściągnięto łącznie na ponad dwa miliardy urządzeń.

Nie minęło wiele czasu, a producent – fińska firma Rovio Entertainment – dała możliwość kupowania zabawek, słodyczy i pluszaków z wizerunkami ptaków z gry. 20 maja (w Polsce od 1 lipca) miała natomiast miejsce premiera filmu animowanego będącego jej adaptacją.

Film zabierze nas na egzotyczną wyspę zamieszkaną przez szczęśliwe kolorowe ptaki-nieloty. Na rajskiej wyspie żyją jednak także ptasi outsiderzy – temperamentny Red, szybki jak wiatr Chuck i nieco wybuchowy Bomb. Idylliczny krajobraz wyspy przerywa przybycie tajemniczych zielonych świnek… – czytamy w opisie dystrybutora.

Z miejsca pojawiły się insynuacje, że jest to produkcja z drugim dnem. Pod pozorem rozrywki dla dzieci autorzy mieli bowiem ukryć głębsze przesłanie dotyczące kryzysu imigracyjnego. Sprawdziliśmy to. Faktycznie, w filmie można doszukać się pewnych analogii wobec obecnej sytuacji w Europie. Oto na rajską wyspę przybywa statek z zielonymi świniami. Zwłaszcza ich przywódca zwraca na siebie uwagę, a to przez… bujną brodę. Internauci doszukują się w tym nawiązania do tradycyjnych arabskich fryzur [patrz: u góry, po lewej]. Do tego statek wypełniony jest między innymi materiałami wybuchowymi, a poza tym jego przybycie jest dopiero początkiem inwazji.

Na wyspę zawija bowiem coraz więcej okrętów z zielonymi pasażerami na pokładzie (według teorii spiskowej kolor ten jest nawiązaniem do symbolu islamu). Co dzieje się dalej? Świnie zachowują się niestosownie, jednak zwracają na to uwagę tylko główni bohaterowie. Tymczasem są oni oskarżani przez władającą wyspą matkę ptaków – tutaj pojawiają się skojarzenia z Angelą Merkel [patrz: na dole, po prawej] – o złe zachowanie względem gości. Szukają oni ratunku u orła (USA?), który jednak… załatwia się z leżącej nad wyspą skały i nie obchodzi go los ptaków – nielotów.

Czy to jedyne nawiązanie do kryzysu uchodźców? W internecie pojawia się jeszcze więcej mniej lub bardziej trafionych teorii. Na przykład ta mówiąca o analogiach pomiędzy zachowaniem bajkowych świń a wydarzeniami w Kolonii podczas minionego sylwestra [patrz: u góry, po prawej]. Na wszystkie należy oczywiście patrzeć z przymrużeniem oka. Nawet na tę, która mówi o prezentowaniu głównych bohaterów – kolorowych ptaków – w nawiązaniu do barw Republiki Federalnej Niemiec [patrz: na dole, po lewej].

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ