Ciąg dalszy „kastrowania demokracji” we wrocławskiej radzie miejskiej

sesja nowy targ.png

Nie milkną echa minionej sesji rady miejskiej Wrocławia, podczas której dyskutowano o ochronie zabytków. Radni opozycji zarzucają klubowi Rafała Dutkiewicza, Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej gwałcenie zasad demokracji.

Chodzi o sytuację, która miała miejsce podczas głosowania nad projektami zaproponowanymi przez radnych Prawa i Sprawiedliwości. Wśród nich było między innymi stanowisko Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie poprawy współpracy Miejskiego Konserwatora Zabytków z Ośrodkiem ds. Światowego Dziedzictwa działającego w Narodowym Instytucie Dziedzictwa w celu ochrony Hali Ludowej/Hali Stulecia wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

– Klub Nowoczesnej jest naprawdę za dobrą współpracą z jednostkami rządowymi i samorządowymi i z prawdziwą radością przyjęliśmy ten projekt radnych Prawa i Sprawiedliwości. Jednak użyte tam słowa nie odpowiadają stanowi faktycznemu i prawdzie – a za prawdą trzeba być – mówił Tomasz Hanczarek z Nowoczesnej – W imieniu klubu radnych Nowoczesnej zgłaszam poprawkę do treści stanowiska.

Na czym polegała poprawka autorstwa radnych nowoczesnej? Na zmianie… całego stanowiska:

– Radni miasta Wrocławia pragną podziękować prezydentowi Wrocławia za dotychczasową udaną współpracę z Narodowym Instytutem Dziedzictwa. […] W trosce o dalszą współpracę pragniemy zaapelować do prezydenta, aby wspierając starania wrocławskiego samorządu w zakresie ochrony zabytków i opieki nad nimi zwrócił się do polskiego rządu o stworzenie spójnego systemu prawnego w zakresie ochrony zabytków i opieki nad nimi.

W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości głos zabrał Krystian Mieszkała:

– Zachowanie, które teraz ma miejsce w tej sali, pokazuje ewidentnie logikę pana  dyrektora architektury, który argumentował że działa legalnie, a nam zabytki niszczeją. Teraz państwo w granicach prawa dokonujecie zamachu na demokrację. Jak można podszywać się pod cudze uchwały, likwidując całą treść i wprowadzając swoją? Nie słyszałem jeszcze, żeby gdziekolwiek w Polsce tak traktowano wnioskodawcę. To jest w granicach prawa, ale nie w granicach demokracji.

Przeciwko przyjęciu apelu w takiej formie wypowiadał się także Sebastian Lorenc. Porównał on treść uchwały do wychwalania prezesa klubu „Tęcza” z komedii „Miś”. Hanczarek porównał z kolei Lorenca do „betonu partyjnego”. Ostatecznie za przyjęciem poprawki głosowało 19 radnych wobec 16 głosów przeciw. Poparli ją przedstawiciele klubu Rafała Dutkiewicza, Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej.

Czytaj: Wrocław zadłużony, ale kredyty weźmie – 150 milionów złotych. Oczywiście spłacą podatnicy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ