Trump zwraca się o pomoc do… Rosji

Trump.jpg

Kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta Donald Trump podczas konferencji prasowej na Florydzie wystąpił z zaskakującym apelem do Moskwy. Miliarder de facto poprosił Rosjan o pomoc w wygraniu mu wyborów.

Rosjo, mam nadzieję, że znajdziecie 33 tys. zaginionych maili, nasza prasa byłaby za nie wdzięczna

— powiedział kandydat na prezydenta odnosząc się do zaginionej korespondencji Hillary Clinton.

Na tym nie zakończyły się kontrowersyjne odniesienia do Rosji.

Putin jest dużo lepszym liderem niż Obama

— powiedział Trump, który nazwał ustępującą głowę amerykańskiego państwa „największym ignorantem w dziejach prezydentury USA”.

Nie zabrakło również dosyć osobistych refleksji. Biznesmen poinformował, że kupił w Palm Beach dom za 40 mln dolarów i sprzedał go Rosjaninowi za 100 mln dol.

Zrobiliśmy Miss Universe 5 lat temu w Rosji. Chcieli w nas zainwestować. Nie zgodziliśmy się z wielu powodów

— opowiadał Donald Trump.

Kandydat nabierał jednak wody w usta, gdy dziennikarze zaczęli dopytywać o szczegóły. Na próbę zadania pytania nt. Rosji przez jedną z dziennikarek, miliarder zareagował słowami:

Bądź cicho.

Na pytanie o Krym, odpowiedział zdawkowo, a właściwie uciekł od odpowiedzi:

Zajmiemy się tym, zajmiemy… Następne pytanie!

Kandydat Partii Republikańskiej w ostrych słowach wypowiadał się o swojej rywalce.

Nie powiedziałem, że Clinton trzeba wsadzić do więzienia, ale wiele osób uważa, że tak się powinno zdarzyć

— stwierdził.

Miliarder obwieścił, że Hillary Clinton nie może mieć dostępu do informacji niejawnych, ponieważ jej współpracownica jest żoną człowieka, który wysyłał kobietom nagie zdjęcia.

Donald Trump sporo uwagi poświęcił polityce zagranicznej.

NATO zmieniło cały swój program dzięki mnie

— twierdził kandydat na prezydenta.

Odnosząc się do zamachów w Europie Zachodniej powiedział:

Francja przestała być Francją.

Donald Trump odnosił się również do Chin.

Problem z zagranicznymi liderami jest to, że nas nie szanują. I wykorzystują, w przypadku Chin –bardzo

— powiedział.

I przy tej okazji nie zabrakło osobistych wtrętów.

Mam świetne stosunki z Chinami. Największy chiński bank wynajmuje u mnie biuro, płacą mi czynsz

— chwalił się Trump.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ