Polacy przed wielkim wyzwaniem modernizacyjnym

modernizacja-01.png

Część III. Działania edukacyjno-wychowawcze w budowie kapitału społecznego dla gospodarki innowacyjnej.

Budowa kapitału społecznego w Polsce nie będzie łatwa. Nie mogą sobie z nią poradzić państwa europejskie, stojące gospodarczo wyżej od nas, jak Hiszpania i Włochy. Ponadto trzeba będzie ją realizować w przyspieszonym tempie, skoro bez zbędnej zwłoki ma być zbudowana gospodarka innowacyjna oraz startować od podstaw, gdyż poziom rozwoju kapitału społecznego w Polsce jest niski.

Dlatego ostateczny sukces w realizacji tego przedsięwzięcia – szczególnie ważnego, ale też szczególnie trudnego, pilnego i mało zaawansowanego – zależeć będzie od uruchomienia działań edukacyjno-wychowawczych, najbardziej odpowiednich dla przebudowy społeczeństwa polskiego. Najbardziej zaś odpowiednimi do ich świadczenia instytucjami będą te, które edukują i wychowują ludzi w Polsce, a więc Kościół, szkoła, rodzina i polityka rodzinna.

Kościół                                                       

Ekonomiści zajmujący się gospodarką innowacyjną odkrywają, że kapitał społeczny, czyli to co jest niezbędne dla istnienia gospodarki innowacyjnej – pozytywne więzi emocjonalne między ludźmi, dążenie do wspólnego dobra, zaufanie do ludzi i do instytucji, poczucie sprawiedliwości, solidarności i pomocy, postawy obywatelskie – to nic innego jak nazywane współczesnym językiem, wartości chrześcijańskie. To, co teraz, w nowym wspaniałym świecie poprawności politycznej, nazywane jest kapitałem społecznym lub spójnością społeczną, dawniej zostałoby nazwane ekonomicznym znaczeniem chrześcijańskich wartości w życiu gospodarczym. Poprawność polityczna nie pozwala w większości krajów mówić o tym wprost, że obecny rozwój technologii wymaga budowy kapitału społecznego opartego na chrześcijańskich zasadach. Kraje te mogą wypierać się samego odnoszenia do nauk chrześcijaństwa, ale muszą uwzględniać ich treść, gdyż bez nich nie stworzą kapitału społecznego.

Oparcie budowy kapitału społecznego na zasadach chrześcijańskich należy traktować jako wielką szansę dla Polski. Wiara jest nadal żywa, wierni stanowią większość społeczeństwa, istnieje Kościół i jego liczne instytucje, duchowni i naukowcy. Mamy w Polsce skąd czerpać, korzystajmy z nauk Jana Pawła II w przystosowaniu społeczeństwa do wymogów gospodarki innowacyjnej. Na pewno się nie pomylimy. Nie przesądzając, w jaki sposób powinno być to robione, należy podkreślić, że w każdym przypadku trzeba zachować zasadę neutralności światopoglądowej państwa oraz apolityczności Kościoła. Dzięki przestrzeganiu tych republikańskich zasad Kościół nie pozostanie z boku, jego szczególny potencjał w szczególnym czasie będzie wykorzystany.

Szkoła

Budowa kapitału społecznego nie może ograniczać się do pokolenia dorosłych, równie ważna będzie budowa kapitału społecznego młodego pokolenia. Właściwym miejscem do przygotowania kolejnych roczników dzieci i młodzieży do życia i pracy w gospodarce innowacyjnej są szkoły i wyższe uczelnie z funkcją wychowawczą. W tym celu należy przygotować i wprowadzić do nich program przygotowania dzieci i młodzieży do przyszłego życia w gospodarce innowacyjnej, jako najważniejszy element szkolnego wychowania. Jeśli prace nad przygotowaniem programów, podręczników i nauczycieli zostaną podjęte w MEN jeszcze w br., to istnieje szansa, że wychowanie szkolne, uwzględniające przygotowanie młodzieży do życia w gospodarce innowacyjnej, zostanie przywrócone w roku szkolnym 2017/2018.

Stworzy to szansę powtórzenia osiągnięć II RP w dziele wszechstronnego przygotowania młodego pokolenia do podjęcia odpowiedzialności za rozwój i przyszłość Polski. Politykę wychowawczą II RP oparto na idei wychowania państwowego, sformułowanej przez W. Sławka, w myśl której każdy młody Polak – zanim zostanie narodowcem, socjalistą czy ludowcem – powinien zostać przede wszystkim państwowcem. W 1927r. rozpoczęto prace, pod kierunkiem wybitnego polityka W. Jędrzejewicza, nad przygotowaniem założeń programowych, podręczników i nauczycieli; w 1932r. nowe programy trafiły do szkół. Materiał nauczania realizował główny cel pedagogiczny – kształcenie jednostek samodzielnych, twórczych, potrafiących znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie oraz świadomych tradycji narodowej i państwowej. Polityka wychowawcza II RP pozostaje w dużym stopniu aktualna i do wykorzystania w obecnych czasach; wysoka skuteczność funkcji wychowawczej szkoły polskiej znalazła trwały wyraz w działalności i ofierze życia młodzieży w latach okupacji i komunistycznego zniewolenia.

Rodzina

Dlaczego w budowie kapitału społecznego młodego pokolenia miałyby uczestniczyć polskie rodziny? Najważniejszym powodem jest to, że ludzie nie żyją samotnie i nie dla siebie samych, lecz w rodzinach i dla siebie nawzajem. Dlatego należy przyjąć, że przygotowanie dzieci i młodzieży do wymogów życia i pracy w gospodarce innowacyjnej powinno być rolą nie tylko szkoły, ale również rodziców spełniających swe funkcje wychowawcze i edukacyjne. Z nimi, z ich akceptacją, zaangażowaniem o wiele więcej da się osiągnąć.

Aby rodzice mogli tę nową funkcję wychowawczą należycie spełniać, powinni sami zostać objęci szkoleniem. Dzięki temu nabędą, potrzebną również dla nich samych, wiedzę o życiu i pracy w gospodarce innowacyjnej. Do szkolenia rodziców najbardziej odpowiednia będzie istniejąca sieć szkół. Można też wykorzystać doświadczenia szwedzkie z masowych szkoleń w dziedzinie korzystania z energetyki odnawialnej, opartych na idei samoszkolenia społeczeństwa.

Wykorzystanie instytucji rodziny stworzy nowe możliwości i wartość dodaną w dziedzinie budowy kapitału społecznego w Polsce. W szczególności pozwoli upowszechnić wiedzę o gospodarce innowacyjnej oraz lepiej przygotować obecne pokolenie dzieci i młodzieży, a także ich rodziców, do życia i pracy w niej. Dlatego też powinniśmy mówić o budowie kapitału społecznego polskich rodzin dla gospodarki innowacyjnej. Nie do przecenienia jest sama możliwość dotarcia do ogółu polskiego społeczeństwa z wiedzą o projekcie modernizacji Polski; co możemy zyskać lub stracić w zależności od tego, jak się powiedzie jego realizacja. Poinformowane społeczeństwo nie będzie stać z boku, udzieli poparcia rządowi, nie da się tak łatwo zbałamucić siłom politycznej poprawności. W szczególności trudno go będzie przekonać, że postęp i nowoczesność wymagają zniszczeniadotychczasowych wartości, instytucji i porządku.

Polityka rodzinna

Co to oznacza dla obecnej polityki rodzinnej, czy ma nadal skupiać się nad swym głównym zadaniem, jakim jest zwiększenie liczby urodzeń w Polsce, czy też należy rozszerzyć jej zadania na budowę kapitału społecznego polskich rodzin? Za rozszerzeniem przemawiają następujące powody:

Po pierwsze, wpływ kapitału społecznego na jakość młodych ludzi i to, że sprawa tej jakości nie może być pomijana na dłuższą metę w polityce rodzinnej, gdyż pozwala rekompensować w pewnym stopniu ubytki ilościowe młodego pokolenia. Ponadto, jeśli państwo wprowadzi cele jakościowe do polityki rodzinnej, to uzyska możliwość zmiany swego przekazu dla rodzin – z przekazu jednostronnego „wspieramy was materialnie byście mogli mieć dzieci” na przekaz dwustronny „wspieramy was…, a w zamian starajcie się o ich dobre wychowanie, wykształcenie, rozwój fizyczny i duchowy oraz o przygotowanie do życia i pracy w nowoczesnej gospodarce”. W ten sposób czynnik jakościowy wprowadza element równowagi do polityki rodzinnej, która z jednostronnego świadczenia staje się świadczeniem dwustronnym. Dla rodzin porządkuje to stosunki z państwem: dają nam wsparcie finansowe, mieszkaniowe itp. nie tylko dlatego, że jesteśmy za biedni, by utrzymać dzieci, ale również, by je wychować zgodnie z potrzebami państwa; pomoc państwa nie jest już jednostronnym świadczeniem, jałmużną, skoro możemy mu odpłacić odpowiednim wychowaniem i edukacją naszych dzieci. Tak rozumianej dwustronności polskiej polityki rodzinnej nie należy formalizować, administracyjnie egzekwować, wystarczy ją zadeklarować.

Po drugie, znaczenie nowej polityki rodzinnej. Paradoksalnie – wspierając najsłabsze ekonomicznie i najmniej wpływowe grupy społeczeństwa, liczące kilka milionów rodzin, czyli kilkanaście mln osób – jest ona najważniejszą inwestycją państwa w swoją przyszłość, gdyż wymagać będzie podwojenia dotychczasowych nakładów budżetowych na jej realizację, wzmocni znacznie siły materialne i duchowe państwa. W latach PRL, Kardynał Wyszyński, głosił, że tylko potencjał demograficzny rzędu 80 mln ludności może uchronić Polskę przed zagrożeniami ze strony obu wielkich i agresywnych sąsiadów.

Po trzecie, zbieżność działań obu polityk; większość działań podejmowanych na rzecz rozwoju kapitału społecznego oddziałuje na dobro rodziny. I odwrotnie, działania polityki rodzinnej na rzecz zwiększenia liczby urodzin sprzyjają rozwojowi kapitału społecznego.

autor: Stanisław Węgrzynowicz

źródło: Gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ