W „Dżumie” Camusa szczury zapowiadały zarazę. A we Wrocławiu? Podobno brakuje pieniędzy na odszczurzanie…
Wrocławianie skarżą się na masowe wyleganie tych gryzoni na podwórza, klatki schodowe i piwnice. coraz częściej pojawiają się również w mieszkaniach.
Lokatorzy – bez względu na to czy mowa o wspólnotach mieszkaniowych, spółdzielniach, czy gminie – nie są w stanie poradzić sobie z narastającym problemem. Zwyczajowo rozkłada sie trutki w newralgicznych miejscach 2 razy w roku.
Tymczasem szczur nie czyta przepisów, nie chodzi na spotkania komisji ds. ochrony środowiska i nie wie ile razy w roku ma sie lękać tychże trutek. Dzisiaj, przez opieszałość urzędników, lękają się ludzie…
Mieszkańcy, zwłaszcza Śródmieścia i Starego Miasta, zastanawiają się jak przekonać Pana Prezydenta Dutkiewicza, by użył swej „mocy” i odszczurzył nam miasto.
Małgorzata Paw
foto: you tube
















