Córka Rzeplińskiego przyznaje: Bez pieniędzy Sorosa nie byłoby mojego portalu

rzeplińska.jpg

“Bez jego pieniędzy i funduszy, które współfinansował, nie byłoby serwisu Mam Prawo Wiedzieć” – przyznała w rozmowie z NaTemat.pl Róża Rzeplińska, mówiąc o George’u Sorosie. Córka przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego poskarżyła się jednocześnie portalowi Tomasza Lisa, że tekst w “Gazecie Polskiej” o pieniądzach Sorosa płynących do jej stowarzyszenia to “nagonka”.

“Właśnie zaczęła się nagonka medialna na NGO-sy [niezależne organizacje pozarządowe]. Podobnie było na Węgrzech” – skarży się Róża Rzeplińska portalowi NaTemat.pl, komentując tekst Grzegorza Wierzchołowskiego, jaki ukazał się w najnowszej “Gazecie Polskiej”. 

Przypomnijmy: “GP” ujawniła, że do stowarzyszenia córki prezesa Trybunału Konstytucyjnego od lat płyną pieniądze George’a Sorosa – kontrowersyjnego miliardera inwestującego w rajach podatkowych. Środki te zasilają konto zarówno organizacji, jak i samej Rzeplińskiej. Tylko w 2014 r. zarobiła ona na pracy w swoim stowarzyszeniu niemal 50 tys. zł. Hojnym grantodawcą Stowarzyszenia 61 jest m.in. Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe (CEE Trust), której jednym z założycieli – obok Rockefeller Brothers Fund i Atlantic Philanthropies – jest właśnie Open Society Institute Sorosa (jego przedstawiciel zasiada w zarządzie CEE Trust). Łącznie organizacja Rzeplińskiej otrzymała w ostatnich latach od CEE Trust przeszło 260 tys. dol. czyli ponad milion złotych.

Nic dziwnego, że Rzeplińska – mówiąc o Sorosu – przyznaje w rozmowie z NaTemat.pl: 

Bez jego pieniędzy i funduszy, które współfinansował, nie byłoby serwisu Mam Prawo Wiedzieć.

Najciekawsze słowa padają jednak z ust Róży Rzeplińskiej później:

Jestem patriotką, mam silną postawę propaństwową. Jestem harcmistrzynią, co rozumiem jako służbę dla Polski. Popieram jawność życia publicznego. Nie będę się wikłać w spiskowe teorie dziejów, by zastanawiać się, dlaczego ten czy inny filantrop przekazuje pieniądze. To ludzie, którzy mają określone poglądy, inaczej nie byliby filantropami.

Róży Rzeplińskiej zależy na jawności życia publicznego? Warto więc wspomnieć, że z ujawnionych ostatnio przez hakerów Panama Papers – zbioru milionów poufnych dokumentów, które zawierają dane o spółkach w rajach podatkowych – wynika, że George Soros kontrolował co najmniej 3 podmioty inwestujące w taki sposób. Chodzi o spółkę Soros Finance, Inc. utworzoną w Panamie; Soros Holdings Limited założoną na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych oraz Soros Capital, zarejestrowaną na Bermudach. Szczególnie interesująca jest Quantum Group of Funds – prywatne fundusze hedgingowe zarejestrowane na Curaçao i Kajmanach. Ich oficjalny doradca to założona w 1969 r. spółka Soros Fund Management.

Filantropia Sorosa od zawsze była zresztą wątpliwa: dorobił się on fortuny właśnie na Quantum Group of Funds oraz na spekulacjach finansowych, głównie w krajach azjatyckich. Premier Malezji za spowodowane operacjami Sorosa załamanie w tym kraju nazwał finansistę “zbrodniarzem”. W Irlandii Soros przeznaczał zaś ogromne sumy na organizacje promujące aborcję.

Zresztą – jak napisała “Gazeta Polska” – miliarder działający na Curaçao i Kajmanach to zresztą niejedyny interesujący sponsor Stowarzyszenia 61. Wśród grantodawców organizacji Rzeplińskiej znajdujemy m.in. Parlament Europejski i Fundację im. Roberta Schumana, sponsorowaną przez Fundację Adenauera. Prezesem tej ostatniej jest niemiecki europoseł Hans-Gert Pöttering, prominentny polityk CDU, a 97 proc. budżetu tej organizacji pochodzi z niemieckich środków publicznych. 

źródło: niezależna.pl

fot: niezależna.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Może złodzieje i przestępcy też powinni się poskarżyć, że na nich też jest nagonka ze strony policji ? Ale chociaż o tyle dobrze, że się przyznała.. Rzepliński i “ska” – agenci Sorosa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ