Koniec symulacji rocznego pobytu na Marsie sześciu naukowców

kosmos domena.jpg

Celem eksperymentu prowadzonego przez amerykańską agencję kosmiczną NASA i University of Hawaii było sprawdzenie, jak ludzie poradzą sobie w niewielkiej grupie, odcięci od świata i postawieni w awaryjnych sytuacjach. Najważniejsze dla badaczy obserwujących kolegów zamkniętych w bazie były sposoby rozwiązywania konfliktów interpersonalnych. Hawajski eksperyment HI-SEAS to przygotowanie do prawdziwej załogowej misji na Marsa.

Baza, której konstrukcja przypomina bazy kosmiczne, usytuowana jest w kamieniołomie na zboczach wulkanu Mauna Loa. Uczestnicy badania mogą komunikować się ze światem, ale każda transmisja opóźniona jest o ok. 20 minut – tak, jak działoby się to podczas łączności radiowej między Marsem i Ziemią. Ludzie żywią się tylko tym, co zabrali ze sobą – są pozbawieni świeżych warzyw i owoców. Na zewnątrz wyglądają wyłącznie przez małe luki, a wychodzą tylko w skafandrach do spacerów kosmicznych.

W skład grupy wchodził francuski astrobiolog, niemiecki fizyk i czterech Amerykanów – pilot, architekt, lekarz oraz gleboznawca.

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ