Czy “Nowocześni” radni Rafała Dutkiewicza sprzeciwią się Petru ?

petru duza rozdzielczosc.jpg

Minęło pół roku, odkąd wrocławska scena polityczna przeżyła wstrząs na skutek roszad koalicyjnych w radzie miasta. Po wyjściu z PO części jej radnych i przejściu do Nowoczesnej zmienił się układ sił w radzie miasta co skrzętnie wykorzystał wówczas Rafał Dutkiewicz. Koalicja zawarta z formacją Ryszarda Petru miała oczywiście swoją cenę. Fotel wiceprezydenta Wrocławia, który dawał Nowoczesnej możliwości wpływania na politykę kadrową w urzędzie miasta, a co za tym idzie, możliwości obsadzenia stanowisk swoimi członkami co stanowiło by w rękach wrocławskich struktur Nowoczesnej silne aktywa.

Dudkiewicz jednak nie spieszył się z otworzeniem drzwi na oścież przez pochodem ,,Nowoczesnych”, co powodowało konsternację w formacji Petru. Dudkiewicz grał w szachy, bo tak można nazwać jego posunięcia na scenie politycznej. Radni którzy opuścili Platformę, nie byli przypadkowymi buntownikami, którym nagle coś się nie spodobało, to cały obóz wierny innemu liderowi. Obóz pod przewodnictwem Piotra Ulche jest kojarzony z Michałem Jarosem, który jak wiadomo nie od dziś jest sprzymierzeńcem Rafała Dudkiewicza. Tak więc nowi ,,Nowocześni” radni, którzy sformowali nowy klub radnych pod szyldem Nowoczesnej są drużyną Jarosa, któremu wyjątkowo po drodze jest z Dutkiewiczem.

Zatem konsternacja Petru może zakończyć się tylko w jeden sposób, uległością wobec Dutkiewicza, bowiem to On tak naprawdę zawiaduje radnymi Nowoczesnej za pośrednictwem Jarosa. Petru jeśli wyjdzie z koalicji, wyjdzie w ogóle z Rady Miasta Wrocławia, bowiem jego radni odetną się od szyldu i wstąpią do Radnych Dutkiewicza lub utworzą inny byt polityczny co jest mniej prawdopodobne.

Według wrocławskiego politologa i publicysty Arkadiusza Bartłomiejczyka:

Ryszard Petru jest w trudnej sytuacji, jego byt polityczny w Radzie Miasta Wrocławia, nie zależy bowiem od jego siły w partii, nie zależy także od niego samego. Jego radni zostali wprowadzenie przez inną formację polityczną, nie czują zatem związku z strukturami Nowoczesnej. Tak naprawdę Ryszard Petru sam stworzył problem, bowiem to radni rozgrywają jego nim nie odwrotnie. Za ten ruch w przyszłości będzie musiał zapłacić polityczną cenę choćby w postaci wojny wewnątrz partii o miejsca na listach pomiędzy ludźmi którzy są w strukturach od początku, a kapitałem importowanym. O ile kapitał nie odpłynie do Dutkiewicza, wówczas ceną będzie kompromitacja. 

Radny Sebastian Lorenc już w kwietniu sceptycznie ocenił koalicję Petru z Dutkiewiczem.

Budowanie projektu politycznego z Rafałem Dutkiewiczem to kiepski pomysł. Jego wcześniejsze inicjatywy upadały jedna po drugiej. On popełnia dużo błędów, źle zarządza Wrocławiem. Mieszkańcy oczekują zmiany prezydenta. Dzisiejsze porozumienie ma na celu jedynie utrzymanie dotychczasowych profitów – miejsc pracy w urzędach i spółkach samorządowych dla radnych i ludzi z koalicji Dutkiewicz – Nowoczesna.

 

Czytaj: Nowocześni radni Rafała Dutkiewicza

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ