Chciał aby ludzie mediów byli święci. Rzecz o Maksymilianie Kolbym

wykład2.jpg

Prelekcja ojca dr hab. Pawła Warchoła pt: Święty Maksymilian jako prekursor mediów,  została wygłoszona w kościele pw. Karola Boromeusza przy ul. Kruczej we Wrocławiu, w ramach Międzynarodowego Katolickiego Festiwalu Filmów Niepokalanów 2016.

Maksymilian Kolbe, był człowiekiem wszechstronnie utalentowanym. Z wykształcenia dr filozofii i teologii. Otwarty na nowe technologie, sam zaprojektował etereoplan, aparat służący do dotarcia do innych planet, a może nawet do dalekich gwiazd. Jego rysunki i obliczenia aeroplanu zgodne są ze współczesną wiedzą. Uczeni potwierdzają zasady jego działania jak też przewidywane trudności poruszania się w przestrzeni kosmicznej. Wtedy miał niespełna 22 lata i była to jego praca doktorska.

Podczas studiów w Rzymie widział jak duży wpływ na ludność wywiera polityka antykościelna, założył wówczas Rycerstwo Niepokalanej. Zależało mu na nawracaniu schizmatyków, heretyków  i masonów. Już wtedy zaczął prowadzić działalność apostolską, którą w Polsce z rozmachem kontynuował. Za każdym razem wskazywał na Maryję jako orędowniczkę u Jezusa wszystkich ludzkich spraw. Zachęcał zakonników i świeckich do wytężonej pracy dla zbawienia innych ludzi.

Ojciec Paweł Warchoł mówił o fenomenie zakonnika. Jego nadzwyczajnych możliwościach organizacyjnych i godzeniu wielu zajęć bez szkody dla któregokolwiek z nich. Stworzył doskonałą redakcję, mimo iż sam ani nikt z piszących nie miał wykształcenia dziennikarskiego. Nakłady zwiększały się z roku na rok, natomiast cena pozostawała bez zmian, aż do wybuchu II wojny światowej. Wiele egzemplarzy katolickich pism wysyłano bezpłatnie na przykład do koszar, przytułków, domów opieki. W swoich pismach oprócz tematów religijnych poruszał według niego najważniejsze wątki: miłości ojczyzny, języka polskiego i relacji społecznych. Te zmagania o polskie rodziny przynosiły efekty, ludzie zmieniali dotychczasowe życie. Żyjąc z dekalogiem ratowali swoje małżeństwa, siebie od nałogów albo pomagali innym, widząc potrzebę takich działań .

Ojciec Maksymilian miał doskonały zmysł organizacyjny. Potrafił pomagać nie dając jałmużny. Dla przesiedleńców z poznańskiego zbudował kuźnię i blacharnię. Zorganizował warsztaty naprawy zegarków i rowerów. Uznał, że zakład fotograficzny będzie tak samo potrzebny jak szwalnia. A wszystko to miało zapewnić źródło utrzymania  przesiedleńcom z poznańskiego, Polakom i Żydom.

Jeśli czegoś zapragnął osiągał pomimo trudności. Będąc w Japonii widział wiele małych radiofonii. Zapragnął tego samego w Polsce. Ponieważ przepisy na to nie pozwalały znalazł sposób. Zapisał się do PZK i po odbyciu kursu został krótkofalowcem o znaku SP3RN (jak Radio Niepokalanów).

 Był geniuszem medialnym i doskonałym menegerem. Często powtarzał braciom zakonnikom: “ludzie mediów muszą być święci”, to zawołanie i dzisiaj powinno być powtarzane wraz z pacierzem.

Środki finansowe pozyskiwał głównie z pracy swoich zakonników i darowizn. Tuż przed wybuchem II wojny światowej przygotował projekt studia filmowego, nie zdążył jednak pomysłu zrealizować. Oprócz wymienionych dzieł ojca Kolbego, czyli radiostacji, drukarni, różnego rodzaju warsztatów naprawczych zbudował elektrownię. Klasztor i okolica miała własną straż pożarną.

Wizjoner zakonnik myślał o budowie lotniska, gdyby nie aresztowanie i zgoda na śmierć, dziś w Niepokalanowie mielibyśmy najnowocześniejszy port lotniczy.

Ojciec dr hab. Paweł Warchoł mówiąc o współbracie wskazywał na Jego niezwykłe cechy. To pokora, wiedza, kreatywność, empatia i można wiele jeszcze wymieniać. Ten zakonnik, swoim krótkim życiem dał przykład jak można i należy wykorzystywać swoje zdolności pomimo warunków jakie tu i teraz panują.

Mamy przykład, mamy orędownika i czas za Jego wstawiennictwem modlić się o dobrych dziennikarzy.

 

Małgorzata Paw

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ