Awantura na spotkaniu z Adamem Michnikiem. Internauci ostro komentują

Michnik4567.jpg

Niewinne z pozoru „Do widzenia, panie Adamie. Pozdrowi pan brata” rzucone w kierunku Adama Michnika kompletnie wyprowadziło go z równowagi. Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” na chwilę zaniemówił, później wypluł z siebie jedno tylko zdanie: „Wie pan co, jest pan po prostu głupim chamem”. Internauci komentują to zdarzenie na Twitterze. My przypominamy zaś, kim był Stefan Michnik. 

Do zdarzenia opisanego powyżej doszło na spotkaniu Michnika z działaczami Komitetu Obrony Demokracji w Piasecznie. Młody człowiek rzucił do szefa koncerny z Czerskiej jedno zdanie, które całkowicie wytrąciło redaktora z równowagi. KOD-iarzom znacznie dłużej zabrało zrozumienie, co dokładnie się stało. Za to, gdy wreszcie załapali, wykazali się gorliwością. Pewna „dama” siedząca w pierwszym rzędzie zerwała się z krzesła i podbiegła do grupki młodych mężczyzn, wrzeszcząc: „Jednemu chociaż dam w pysk”.

Internautów szczególnie wzburzył wpis dziennikarki Dominiki Wielowieyskiej, która próbowała stanąć w obronie swojego pryncypała. 

Wpisy z hasztagiem #Michnik momentalnie zyskały popularność na Twitterze. 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Michnik miał całkowitą rację, nazywając tego nienawistnika chamem. W naszej kulturze, nie jest akceptowane wypominanie czyjejś przeszłości, rozliczanie z cudzych win i obarczanie odpowiedzialnością członków rodziny! Pomijam fakt, że pewnie ten “gościu” urodził się w wolnej Polski, więc taka złośliwość w stosunku do starszego człowieka, jakim jest Michnik i wypominanie Michnikowie przeszłości jego brata, człowieka sędziwego, jest nie tylko brakiem kultury, ale i zwykłą podłością. Ale żyjemy w takich czasach, gdy podłość stała się powodem do dumy, szczególnie, gdy bohaterami przeszłości zostają ci, których obecna władza wciąga na postumenty w miejsce obalonych bohaterów, których ta sama władza niszczy i kompromituje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ