Orlenowski „patriotyzm” gospodarczy

rozwój.jpg

Budowanie polskiego kapitału, to przede wszystkim wspieranie polskiej przedsiębiorczości. Od kilku miesięcy, kiedy tankuję mój samochód na stacjach polskiego, państwowego koncernu Orlen, zwracam uwagę, jakie produkty się tam sprzedaje.

W większości są to produkty zagranicznych firm działających w Polsce. Szczególnie dotyczy to piwa. Prawie nie zdarza się, żeby piwo z polskich browarów było sprzedawane na stacjach Orlenu. A dostęp do sieci sprzedaży jest bardzo ważny dla rozwoju rodzimych przedsiębiorstw. Dla zarządu Orlenu ta kwestia się nie liczy.

Repolonizacja

W tym kontekście bardziej zrozumiałe jest hasło repolonizacji banków. Gdyby państwo polskie chciało spolonizować polskie banki, to przede wszystkim dążyłoby, by polscy obywatele, polskie przedsiębiorstwa, czy instytucje państwowo i samorządowe miały swoje konta w polskich bankach. I w ten sposób budowane byłyby ich siła i potencjał.

Tymczasem mówi się przede wszystkim o ich odkupieniu, po cenach kilkakrotnie wyższych od tych, za które zostały kupione. Na „repolonizacji” najbardziej zarobią więc ich dotychczasowi właściciele, jak to miało miejsce w przypadku repolonizacji PZU.

Także korzystne dla „frankowiczów’ przewalutowanie ich kredytów, mogłoby znacząco wpłynąć na obniżenie ich ceny przy możliwym ich przejęciu. Ale pani premier uważa, że poza kosmetycznymi działaniami Polski nie stać na takie działania.

Patriotyzm gospodarczy

Istnieje tańsza metoda repolonizacji polskiej gospodarki. To metoda odwołania się do patriotyzmu gospodarczego Polaków. Państwo polskie powinno prowadzić stałą kampanię w celu wykształcenia patriotycznych zachowań Polaków. Kupujmy przede wszystkim w polskich sklepach, trzymajmy pieniądze w polskich bankach, ubezpieczajmy się w polskich ubezpieczalniach itp. Nie zawsze jest to możliwe, ale jeżeli mamy wybór, to polskie produkty i polskie usługi powinny być na pierwszym miejscu.

Ale żeby kampania na rzecz patriotyzmu gospodarczego przyczyniła się do wzrostu zachowań patriotycznych na płaszczyźnie gospodarczej, państwo powinno dać przykład takich zachowań. Przykład Orlenu temu przeczy.

Patriotyzm gospodarczy jest ważnym narzędziem budowania polskiej przedsiębiorczości i naszego dobrobytu. Jesteśmy jednym z nielicznych narodów, który właściwie nie korzysta z tej metody. Pora to zmienić.

I dlatego wicepremier Morawiecki powinien działać nie tylko na rzecz zmniejszenia podatków czy uproszczenia procedur biurokratycznych, ale też na rzecz propagowania zasad polskiego patriotyzmu gospodarczego.

autor: Marian Piłka

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ