Złotego pociągu nadal szukamy

planowany-obszar-badań.png

Piotr Koper, przedstawiciel Spółki Cywilnej  XYZ, firmy, która latem br., szukała zagrabionego przez Niemców skarbu zgromadzonego w składzie pociągu i ukrytego w zasypanym tunelu nieopodal Wałbrzycha – nie składa broni.

Poprzednie ekspertyzy, mówi Koper, nie były tak szczegółowe. Dzisiaj znamy strukturę gruntu „jak w przekrojonym torcie”, widać gdzie skała, gdzie stały grunt. Jesteśmy przed kolejnymi badaniami terenu, bowiem z analiz wynika, iż są do eksploracji dwa miejsca. Problem jest w tym, że mamy tam litą skałę i miejsca te przylegają do linii trakcyjnej , dlatego musimy znaleźć bezinwazyjny sposób potwierdzenia naszych przypuszczeń. Georadar już nie wystarczy. Koszt tych pomiarów zamknie się granicach do 30 tys.zł., i muszą „sięgać głębiej niż dotychczas, to jest ok. 6 m mierzonej od główki szyny”, mówi Kopeć.

Nie poddajemy się i walczymy dalej, zadeklarował Piotr Kopeć

 

foto: xyz-spolkacywilna.pl

Małgorzata Paw

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ