Zdrojewski: Czwarta kadencja powoduje rozleniwienie, samego prezydenta jak i współpracowników.Miasto ma godzić interesy wrocławian a nie ścierać ze sobą duże grupy interesantów

bogdan zdrojewski, print.png

Bogdan Zdrojewski martwi się o przyszłość Wrocławia “mamy za duży dorobek aby lekceważyć potrzeby mieszkańców” mówił gość Tomasza Pajączka w Rozmowie Dnia. A potrzeby są egzystencjalne. Mieszkania, żłobki, przedszkola, szkoły i nieuciążliwy do nich dojazd. Komunikacją indywidualną i zbiorową. Jak teraz jest? widzimy, nowe osiedla bez dróg dojazdowych. Martwi mnie, mówił Zdrojewski, zbyt wyskoki wskaźnik zurbanizowania na bardzo małej przestrzeni.

Właśnie to jest przyczyną zakorkowania miasta, bowiem duże skupiska ludzi na małym terenie, jest za dużym obciążeniem dla ruchu drogowego. Jeśli dodać brak ścieżek rowerowych, bądź wydzielenie rowerzystom pasa na i tak już niedrożnej drodze, to mamy konflikty pomiędzy wszystkimi użytkownikami. Nie ma patrzenia perspektywicznego, mówił Zdrojewski. Coś się niby usprawnia, ale logiki nie ma. Przykładem będą dwa przystanki autobusowe na ul. Żernickiej, w kierunku lotniska. Tam, zaplanowano je w bardzo bliskiej odległości. Jeden z nich, nieopodal torów kolejowych stwarza zagrożenie. Zabrakło wyobraźni, spuentował rozmówca.

Rząd zrobił  Autostradową Obwodnicę Wrocławia, do Miasta należało już tylko udrażnianie i łączenie nowych osiedli w krwiobieg miejski. Nie wykonano tych zadań. Nie ma tak bardzo potrzebnego Mostu Wschodniego, nie ma koncepcji odkorkowywania Miasta. Dodatkowo powstało dużo, bardzo dobrych projektów – nieszczęśliwie dla kierowców – w jednym miejscu. To Pawilon Czterech Kopół, inwestycje w ZOO, Hala Ludowa. Tam przyjeżdża coraz więcej ludzi, jeśli dodać stałych mieszkańców tej części Wrocławia, zwłaszcza Biskupina, mamy praktycznie cały dzień zakorkowane ulice. To samo jest na innych osiedlach, np. Wojnów czy Lipa Piotrowska. To nie jest patrzenie gospodarskie i pokazuje jak komunikacja kuleje.

A przecież przy okazji zdobycia tak prestiżowego tytułu jak Europejska Stolica Kultury mieliśmy możliwość włączenia komunikację zbiorową i indywidualną we wszystkie projekty, finansowane zwłaszcza z funduszy europejskich. Zabrakło chęci i strategicznego myślenia. Spodziewałem się “inwestowania w przyszłość, wydarzeń oryginalnych, o charakterze międzynarodowym (…) jestem trochę zawiedziony (…) tym bardziej patrząc na wielkość budżetu dedykowanego na ESK. Tych pieniędzy po prostu nie widać” powiedział Zdrojewski.

Zadziwienie, wywołała informacja Ratusza o aplikowaniu do Komisji Europejskiej o tytuł Zielonej Stolicy Europy w 2019 roku, powiedział parlamentarzysta (…) uważam, że staranie się o taki tytuł powinna poprzedzać gigantyczna akcja nasadzeń, zachęcanie wrocławian do włączania się w akcje zazieleniania, itd (…), do tej pory jest inaczej, mamy usuwanie drzewostanu i betonowanie. Ale jeśli Miasto zwróci się w kierunku zieleni będę ambasadorem tego projektu.

Byłemu prezydentowi Wrocławia i byłemu ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie podoba się sposób rządzenia Rafała Dutkiewicza. Czwarta kadencja powoduje rozleniwienie, samego prezydenta jak i współpracowników. Nierozstrzygnięte spory sprzyjają wewnętrznym konfliktom, podobnie jak brak stabilności politycznej. Dlatego Rafał Dutkiewicz nie powinien startować w kolejnych wyborach. Nowy prezydent będzie potrzebował nowej dobrej drużyny, wielu specjalistów od komunikacji, finansów, planów miejscowych a przede wszystkim słuchających tego co mówią wrocławianie.

Czytaj: Wrocław kolejny rok finansuje spółki miejskie z pieniędzy publicznych. Sprawdź ile dostaną spółki do końca 2016 r.

foto: print.scrn

źródło: echo24.tv

Małgorzata Paw

ZOSTAW ODPOWIEDŹ