Antoni Macierewicz o zarzutach opozycji wobec obrony terytorialnej: To kakofonia absurdów. Ludzie sami zaczęli tworzyć organizacje parawojskowe. My tylko wyciągnęliśmy rękę

Macierewicz.jpg


Dla mnie to jest wielkie, wielkie zaskoczenie. Ministerstwie obrony wszystkich państw, wiedza ze warunkiem każdego kontraktu z Polska jest offset. Takie patrzenie na Polskę, że będzie krajem, któremu będzie można narzucić swoją wolę gospodarczą, jest nierealistyczne i żałuję, że takie słowa się tu znalazły. Ale Airbus bierze udział w rozmowach i myślę, że ma wielkie szanse na sukces

-– mówił w TVP Info Antoni Macierewicz o liście szefów MON Niemiec i Francji.

KOmentując nocną debatę o obronie terytorialnej szef MON powiedział:

Nie było żadnych zarzutów. Było może dwóch posłów PiS którzy chcieli dyskutowć i stawiali konkretne kwesie. Poseł Siarkowska i poseł Winnicki. Reszta to była kakofonia absurdów.

Mówiąc o charakterze nowej formacji Macierewicz powiedział:

Obrona terytorialna ma być cześcią armii polskiej podporządkowaną hierachicznym zasadom. To będzie piąty rodzaj sił zbrojnych

Odpowiadając na zarzuty opozycji, kóra podczas debaty sejmowej nazywała obronę terytorialną armią PiSu – Macierewicz stwierdził:

To ma taki sam sens, jakby powiedzieć, że oddział w Lublińcu jest armią PiS, albo że GROM jest armią PiS. To jest jakiś absurd. Prawdziwy problem polega na czymś innym: to będzie rzeczywista emanacja patriotycznego poruszenia, z którym mamy do czynienia od dwóch lat. To będzie formacja bardzo związana ze społecznościami lokalnymi. Ludzie sami wzięli sprawy w swoje ręce, gdy PO nie reagowała, gdy nie dbała o bezpieczenstwa państwa

I dodał:

Władze PO nie dbały o wojsko. Ludzie sami zaczeli tworzyć organizacje parawojskowe. My tylko wyciągnęliśmy rękę.

Minister tłumaczył, że w 2019 roku obrona terytorialna ma liczyć 53 tysiące ludzi.

W przysżłym roku wojsko wzrośnie o 30 tys. To dużo za mało jeśli weźmiemy pod uwagę zagrożenia…Ale to skutek wcześniejszych zaniedbań

— powiedział szef MON.

Odnosząc się do stanowiska ministrow obrony Franci i Niemiec, którzy zerwanie rozmów ws. Caracali uznali za „krok w tył” dla trójstronnego partnerstwa i obrony europejskiej, Antoni Macierewicz powiedział:

Dla mnie jest to wielkie zaskoczenie, bo przecież ministrowie obrony wszystkich państw wiedzą, że warunkiem każdego kontraktu jest offset. Strona francuska nie była w stanie przedstawić satysfakcjonujących ofert. Takie patrzenie na Polskę, że będzie krajem, któremu będzie można narzucić swoją wolę gospodarczą, jest nierealistyczne i żałuję, że takie słowa się tu znalazły

Minister podkreślił też, że firma Airbus Helicoters bierze udział w nowych rozmowach dotyczących zamówień na śmigłowce dla polskiej armii.

Do różnych funkcji – trzeba czasem użyć różnych helikopterów. Jeden producent – to było nieroztropne. Skończyło się fiaskiem

— dodał minister.

Antoni Macierewicz zabrał głos również w sprawie ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Na pytanie czy gotów byłby przekonać rodziny tych ofiar, ktore sprzeciwają się decyzji prokuratury – odpowiedział:

Nie pełnię funkcji, która mnie do tego upoważniała. To decyzja prokuratury. Obowiązek. Są ludzie z tzw. opozycji którzy atakują mnie od 89 roku. Każdy problem można obrócić w winę Macierewicza. Ale nie ja podejmowałem tę decyzję.Ale uważam, że ekshumacje powinny być przeprowadzone.

źródło: wpolityce.pl

fot youtube

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ