Finisz konsultacji społecznych w sprawie rad osiedli we Wrocławiu

uhle.png

We Wrocławiu od 15 lat działają Rady Osiedla. Są to pomocnicze jednostki miasta. Ich liczba w różnych latach wahała się, na dzisiaj jest ich 47. Radni osiedlowi na swoją działalność rocznie otrzymują subwencję z miejskiej kasy. Subwencja jest zróżnicowana, bowiem zależy to od ilości mieszkańców. Warto dodać, iż część dotacji wydatkowana jest na bieżącą obsługę administracji każdej rady, część na działania promujące radę i konkretne osiedle. Każda z rad ustala własny program a Miasto tylko nadzoruje i rozlicza zgodnie z harmonogramem prac.

O możliwościach rad osiedlowych, kompetencjach i jej finansowaniu – z Przemysławem Gałeckim w Radiu Wrocław rozmawiali dzisiaj radni miejscy i radni osiedlowi.

Bolączką wszystkich Rad Osiedli we Wrocławiu jest brak kompetencji. Podkreślają to radni od wielu lat. Dzisiaj być może to się zmieni. W porządku obrad  sesji Rady Miasta jest punkt dotyczący zmiany statutu rad osiedli.

Według propozycji – w nowej uchwale – przyszłoroczny budżet dla każdej z rad osiedlowych kształtowałby się na poziomie 60 tys.zł., drugi zapis, który budzi największe emocje to liczba kandydatów na radnych. Jeśli nie będzie ich więcej niż miejsc w radzie osiedla, ta w ogóle nie powstanie.

Piotr Uhle radny z Nowoczesnej twierdzi, że propozycja zmian będzie korzystna dla mieszkańców. Innego zdania jest radny osiedla Gaj Wojciech Kurzyjamski, mówi: „my na dole naprawdę mamy wiedzę, mamy doświadczenie i jesteśmy w stanie rzetelnie wykonywać swoje obowiązki, tylko proszę nam rozwiązać ręce”

Pomysł na specjalne bony dla osiedlowych rad jest inicjatywą Agnieszki Rybczak z PO„(…)pieniądze dedykowane radom powinny być większe. Mogę obiecać, że w tym kierunku będę podejmować wszelkie działania”

Z kolei Jakub Szymczak z Towarzystwa Benderowskiego podaje przykład Poznania, gdzie jego zdaniem lepsza jest współpraca z władzami miasta, mówi:

„tam jest po prostu wydzielony budżet dla każdego osiedla. Jest odpowiedni urzędnik, który się zajmuje danym osiedlem, czyli jest kontakt między urzędem miejskim a radą osiedla. Są normalne wybory i w Poznaniu działa to bardzo dobrze”

My reprezentujemy po ok. 20 tys. mieszkańców, mówią przedstawiciele kilku rad osiedli zarówno w studio radiowym jak i dzwoniących podczas nagrania. Jednak nie mamy siły przebicia, nasze karty inwestycyjne nie są realizowane a przecież zgłaszamy potrzeby najpilniejsze z punktu widzenia mieszkańców, naszych wyborców.

Małgorzata Paw

źródło: radiowroclaw.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ